Nazajutrz
bliźniaczki obudziły się już dość późno. Zegarek w ich pokoju
wskazywał godzinę 10:45.
-Paulina, zaspałyśmy!
Zaraz trening!- krzyczała Daria podnosząc się z łóżka.
Paula od razu zerwała
się na równe nogi. Dziewczyny w tempie natychmiastowym zaczęły
się ubierać. Jak nigdy założyły te same ciuchy. Wyglądały
niemalże identycznie. Swoje blond włosy upięły w wysokie kucyki,
wzięły aparat i udały się w kierunku hali sportowej. Postanowiły
nic nie mówić matce, gdyż wiedziały, że ona może nie podzielać
ich entuzjazmu.
Gdy znalazły się
na sali chłopaki jeszcze nie zaczęli treningu. Siatkarze, gdy tylko
zobaczyli dziewczyny, powiedzieli do trenera:
-A oto nasi goście, o
których trenerowi mówiliśmy.
Andrea spojrzał w
stronę bliźniaczek i uśmiechnął się do nich.
-Świetnie.-rzucił.
-Bardzo mi miło.- zwrócił się do dziewczyn.
-Nam
również.-odpowiedziały równo.
-To Daria i Paulina.-
przedstawił siostry Kubiak.
-Ale dzisiaj to nawet i
ja mam problem z rozróżnieniem ich.- powiedział Igła.
Kuraś podrapał się
po głowie.
-Fakt.-bąknął.
-A wczoraj się ze mnie
śmialiście!-mówił Cichy Pit. -Teraz to ja będę się z was
śmiał, bo ja już wiem która to moja dziewczyna!- podszedł i
przytulił się do Pauli.
-Jesteś moją
dziewczyną, prawda?- zwrócił się do niej poruszając brwiami.
-Nie.
-Dlaczego?!- krzyknął
przerażony.
-Bo ja jestem Paulina.-
wyjaśniła.
-Ups...!- Piter od razu
odsunął się od dziewczyny. Reszta głośno zaczęła się śmiać.
-Dobra chłopaki!-
zawołał trener. -Na początku obowiązki, potem przyjemności.
Siatkarze wzięli
się za rozgrzewkę, a siostry ciągle robiły im zdjęcia.
W pewnym momencie
Paulina dostała od Winiarskiego piłką prosto w głowę.
-Ałaaaaa.!- wydarła
się.
-Przepraszam! Nic ci
nie jest?!- Winiar podbiegł do niej od razu, a reszta głośno się
śmiała.
-Nie... Wszystko okej.-
odpowiedziała próbując się uśmiechnąć.
W tym samym czasie
Daria przyłączyła się do treningu. Próbowała przyjmować piłki
ok serwującego Kurka. Próbowała, tak, to dobre słowo, bo jakoś
wcale jej to nie wychodziło.
-Kuraś, weź lekko mi
zaserwuj!- błagała go.
-Hahahahahaha, nie!
Trzeba nauczyć cię porządnie grać w siatkę.- odpowiedział.
-Pomogę ci.- zwrócił
się do niej Bartman. Pokazał jej jak się ustawić i jak poprawnie
ułożyć ręce. Szybka lekcja pomogła. Gdy kolejnym razem Bartek
serwował, dziewczyna już prawie bezbłędnie przyjęła piłkę.
-Idealnie!- skomentował
Zibi. -Wszystko dzięki mnie. Co za to będę miał?
-Hmmm... Paczkę
ciastek?- zaproponowała zmieszana Daria.
-Eee tam, ja się
odchudzam.- odparł ZB9.
-Nie kłam! Widziałem
jak jadłeś żelki i Monte Kurka!- Pit wydał swojego kolegę.
Jednak niepotrzebnie wspominał o Monte...
-Zbyszeeeeek!- wydał
się Kurek.- Zjadłeś mi Monte!
-Nie chciałem...-
próbował tłumaczyć się atakujący. Kuraś rozpoczął dziki
pościg za Bartmanem.
-Piter! Nie wolno tak
skarżyć.- Daria skarciła środkowego.
Piotrek zrobił smutną
minę i spuścił wzrok.
-No nic się nie
stało.- zawołała i objęła go. Pitowi od razu poprawił się
humor.
-Piter za nic dostał
tego przytulasa, a ja nauczyłem cię przyjmować i nic z tego nie
mam.- obok pary stanął Zibi, którego właśnie przestał gonić
Kurek.
-Zazdrosny?- zapytał
Ignaczak, który natychmiast pojawił się ze swoją kamerą.
-Nie, ja mam
dziewczynę...- bąknął Bartman. Był wyraźnie zły, ale też i
zawiedziony.
-Czyli nowa siatkarska
para?- zapytał Ziomek przyłączając się do rozmowy.
-Nie!- zaprzeczyła
szybko Daria. -My jesteśmy przyjaciółmi, prawda Piotruś?
-Nooo... Jeśli tak
mówisz.- odpowiedział Pit.
-No patrz Piter,
dziewczyna cię wystawiła.- zaśmiał się Kurek.
-Dajcie mu spokój.-
Daria broniła Piotrka.
-A gdzie Winiar?-
zapytał Ignaczak. Wszyscy zaczęli rozglądać się po całej sali.
Winiarski razem z
Pauliną siedzieli na ławce i wesoło o czymś rozmawiali. Krzysiu
podbiegł do nich i zaczął ich nagrywać.
-Fanki będą
zrozpaczone.- rzucił swój komentarz.
Winiarski mocno się
zdenerwował i zabrał mu kamerę.
-Koniec z tym
filmowaniem! Zero prywatności!- wrzasnął.
-Nie denerwuj się, bo
ci się grzywka zakręci.- powiedział Piter.
Chwilę
potem Andrea zakończył trening. Chłopaki udali się do szatni, a
siostry postanowiły wrócić do pokoju. Po drodze jednak spotkały
swoją matkę.
-Co wy tutaj
robicie?- od razu zapytała rodzicielka.
-Nic,
spacerujemy.- próbowała wyjaśnić Daria.
-Uważajcie,
bo uwierzę. Coś kombinujecie...- matka szybko wyczuła w tym
wszystkim podstęp.
-No nic
mamuś, naprawdę.- mówiła Paulina.
-O ile się
domyślam, szukałyście siatkarzy.- stwierdziła Alicja.
Dziewczyny
przez dłuższy czas milczały.
-Dobra, ja
wiem o wszystkim.- powiedziała kierowniczka hotelu.
-Ale co?-
dziewczyny wciąż udawały, że nie wiedzą o co chodzi.
-Byłyście
na treningu.- oznajmiła.
-A skąd o
tym wiesz?!- dopytywała się zszokowana Daria.
-Ignaczak
mnie poprosił o to, żebym pozwoliła wam pójść, ale wy nawet nie
raczyłyście się mnie o to zapytać.- oznajmiła.
-Bałyśmy
się, że nam nie pozwolisz...- próbowała tłumaczyć Paulina.
-To niczego
nie tłumaczy! Do końca dnia siedzicie w swoim pokoju!- krzyknęła
i odeszła.
-No to
jesteśmy załatwione...- powiedziała Daria.
-Cholera!-
zaklęła Paulina. -I co teraz?
-Nie wiem...
Nie będziemy chyba znowu spacerować po balkonie.
-O nie, na
pewno nie. Już ostatnio mało zawału nie dostałam.
-No to ten
pomysł odpada, a jak na razie nie mam innego.
-Więc nie
pozostaje nam nic innego, jak czekać do jutra... Niestety.
Dziewczyny weszły do swojego pokoju i usiadły na łóżku. Po
rozmowie z matką całkowicie straciły humor i nadzieję na to, że
spędzą trochę czasu z siatkarzami. Tymczasem oni mieli trochę
wolnego czasu. W tym czasie szukali dziewczyn. Nie zapytali niestety
jaki jest ich numer pokoju. Ich numerów telefonów też nie
posiadali. Postanowili pukać kolejno do każdych drzwi i sprawdzać,
czy to ich pokój.
Piter
miał zajrzeć do pomieszczenia numer 13. Pukał, ale nikt nie
odpowiadał.
-Może
nikogo nie ma.- powiedział do reszty chłopaków.
-To zapytaj.
-Halo? Jest
tam ktoś? Tu słynny Piotr Nowakowski. Jeśli otworzysz, dostaniesz
autograf.
Nikt nie
odpowiedział. Cuchy Pit w końcu zdecydował się otworzyć.
Szarpnął mocno za klamkę. Okazało się, że był to schowek na
miotły. Wszyscy siatkarze wybuchli niepohamowanym śmiechem i
zaczęli się nabijać z Pitera.
Dziewczyny usłyszały te wrzaski i wyszły na korytarz.
-Co się
dzieje?! I co wy tutaj robicie?!- pytała Paula.
-Ooo, tu
jesteście!- krzyknął Winiar.
-Szukaliśmy
was.- dodał ZB9.
-Ale czemu,
aż tak krzyczycie?- jęknęła Daria.
-Nasz
Piotruś rozmawiał z miotłami.- wytłumaczył Kurek śmiejąc się.
-Dobra,
wejdźcie.- siostry zaprosiły ich do pokoju...
___________________________________________________
_______________
Przepraszam, że krótki taki :(