-Wysiadać, wysiadać!- darł się Nowakowski, który pierwszy wypadł z autobusu.
Wszyscy kolejno wychodzili i udawali się do recepcji. Tam dostali klucze do swoich pokoi.
Paulina miała mieć pokój z Darią. Tak przynajmniej przez cały czas myślała ich matka. A one były już pełnoletnie, więc zadecydowały inaczej. Oczywiście na prośbę chłopaków. Paula miała zamieszkać z Michałem, a Daria z Bartkiem. Obaj siatkarze byli zachwyceni tym faktem.
Paula podeszła do Pitera, który stał ze spuszczoną głową.
-Co jest, Pit?- zapytała.
-Oni jak zwykle mają szczęście. Mogą mieć pokoje z Wami, kiedy ja muszę męczyć się z Krzyśkiem.
-Męczyć się?
-No bo jak on bierze tą swoją kamerę ze sobą, to nikomu spokoju nie daje.
~♥~
Paulina otworzyła drzwi pokoju, w którym miała zamieszkać z Miśkiem. Był dość spory. Na środku stały dwa łóżka, po bokach szafki i kilka innych mebli.
Michał dokładnie obejrzał pomieszczenie.
-Mnie tam by wystarczyło jedno łóżko.- skomentował w końcu.
Paulina zaczęła się śmiać.
-Wiem kochanie, wiem.
Winiar usiadł na oparciu łóżka i delikatnie przyciągnął do siebie swoją dziewczynę.
-Trzeba się rozpakować.- powiedziała.
-Po co? Mam ciekawsze zajęcia.- powiedział tajemniczo i się uśmiechnął.
-Tak? Ciekawe. Jakie?
Michał zaczął ją całować. Paula pozwoliła mu na ten pocałunek, ale jednak dość szybko wyswobodziła się z jego uścisku.
-Trzeba się rozpakować.- powtórzyła.
~♥~
Tymczasem Daria poszła z Kurkiem poszukać ich pokoju. Dziewczyna otworzyła drzwi. Pokój był piękny. A widok za oknem jeszcze piękniejszy. Wyszła na balkon. Zaraz potem dołączył do niej Bartek.
-Podoba Ci się?
-Bardzo.- westchnęła. Kuraś ją przytulił.
-Cieszę, że jesteś tu ze mną.- powiedział jej na ucho.
Daria się uśmiechnęła.
-Ja też się cieszę, że tu jestem. Że spędzę z Wami wakacje i poznaj lepiej mojego ojca.- wytłumaczyła. -Chodźmy do środka. - powiedziała lekko odpychając od siebie Kurka.
Weszła z powrotem do pokoju, a za nią oczywiście Bartek.
-Rozpakuj się.- powiedziała do niego, sama siadając obok swojej walizki.
-Jakoś nie mam ochoty. Wolę odpocząć.- mówił kładąc się na łóżku.
-Leń!- skomentowała i rzuciła go poduszką leżącą na skraju łóżka.
-Chodź do mnie!- rzucił śmiejąc się.
Daria pokiwała przecząco głową. Zależało jej na Bartku, ale nie chciała zrobić niczego, czego później by żałowała.
Dziewczyna skończyła układać swoje ubrania w szafkach, schowała walizkę i spojrzała na Bartka. Spał. Wyglądał tak słodko. Jak taki duży chłopiec, zmęczony po długiej zabawie na podwórku. Leżący teraz na łóżku z lekko uchylonymi ustami.
Daria nie mogła się powstrzymać, żeby nie wyciągnąć aparatu i nie zrobić mu zdjęcia. "Fanki pozabijałyby się za taki widok" pomyślała i uśmiechnęła się. Z jednej strony cieszyła się, że Bartek ją tak bardzo kocha, z drugiej nie chciała go ranić. Postawiła aparat na szafce nocnej i po cichu wyszła z pokoju, aby nie obudzić Kurasia.
Szła korytarzem, gdy nagle z jednego z pokoi wybiegł Piotrek.
-Daria, Daria! Masz to! Schowaj, tylko szybko!- piszczał Pit, podając jej kamerę Krzyśka.
-Piiiiiiter!- usłyszeli nagle dzikie wrzaski Ignaczaka. -Co zrobiłeś z moją kamerą?!
-Szybko, szybko, chowaj!- mówił przerażony Nowakowski. W tym momencie na korytarz wpadł Igła. Piotrek schował kamerą za plecami.
-Zabierz ją!- szepnął do Darii, którą cała ta sytuacja rozbawiła. -Ja?! Ale co?! Krzysiu, coś Ty ćpał?!- udawał Piter.
-Wiem, że ją masz! Daj, albo odbiorą Ci ją siłą. I potem do końca wyjazdu nie dam Ci spokoju. Będę Cię prześladował a kamera będzie Ci się śniła po nocach.- zagroził.
Nowakowski zrobił zrezygnowaną minę.
-Ale nie bij!- pisnął oddając Ignaczakowi jago sprzęt i szybko chowając się za Darią.
-Co Ty Piter znowu odwalasz?- zapytał Kubiak, który właśnie wyszedł z pokoju.
-Jak zwykle wszystko na mnie!- obraził się Pit.
-Bo to Ty zabrałeś mi kamerę.- bąknął Krzysiu.
-Ooo, Piotrek, dobry pomysł! Może wreszcie Igła dałby nam spokój z tym nagrywaniem.- mówił Dziku.
-Widzisz, nie tylko ja tak uważam! Zrobiłem to dla dobra wszystkich.- bronił się teatralnie przy tym gestykulując.
Daria się zaśmiała.
-Przepraszam Pit. Gdybym wiedziała, pomogłabym Ci.- szepnęła mu na ucho.
-Zobaczysz, jeszcze mi się uda. Następnym razem musisz mi pomóc.- szepnął do Darii.
Krzysiu i Kubiak wrócili do swoich pokoi. Za nimi poszedł również Piter.
Daria poszła dalej korytarzem. Chwilę potem usłyszała krzyk Ignaczaka.
-Piotrek, ostrzegam Cię!
Zaczęła cicho chichotać. Skierowała się na dół, do restauracji.
Podeszła do baru.
-Poproszę sok pomarańczowy.- powiedziała po angielsku do kelnera. Dopiero teraz zobaczyła siedzącego obok Zbyszka. Miał słuchawki na uszach i pił wodę mineralną. Zauważył, że ktoś go obserwuje i odwrócił się. Daria speszona spuściła wzrok. Bartman wyłączył muzykę i zwrócił się do dziewczyny.
-Gdzie masz ukochanego? - zapytał ze spokojem.
Daria starała się panować nad nerwami. Wiedziała, że chodzi mu o to, aby ją zdenerwować.
-Odpoczywa.- odpowiedziała.
Zibi przez chwilę jeszcze patrzył na nią, po czym z powrotem włączył odtwarzacz.
Daria zabrała swój sok i wróciła na górę. Bartek już nie spał.
-Gdzie byłaś?- zapytał z zaciekawieniem.
Dziewczyna wskazała mu na szklankę z napojem. Kuraś kiwnął głową na znak, że rozumie.
-To co dzisiaj robimy?- zapytał uśmiechając się.
-Nie wiem... Nie macie przypadkiem treningu?
-Nie, dzisiaj nie, więc możemy spędzić ten czas jakoś miło.
-Co proponujesz?
-No nie wiem...- mruknął przyciągając dziewczynę do siebie. Patrzył jej w oczy, po czym zaczął ją namiętnie całować. Daria nie wiedziała co robić.
-Chodźmy na spacer.- zaproponowała, żeby odwrócić uwagę Bartka.
-Nie teraz.- mruknął nie odrywając się od niej.
Nagle drzwi ich pokoju się otworzyły. Do pokoju wbiegł zdyszany Piter...
____________________________________________________________
_________________
Dawno nie pisałam. Postaram się to nadrobić, ale nie obiecuję. W tym miesiącu mam egzaminy, więc muszę się trochę przygotować. Poza tym proszę o komentarze. One naprawdę mobilizują i wtedy chce mi się pisać. Dziękuję ;*