środa, 30 stycznia 2013

VI


Rano wstały pełne energii. Siatkarze mieli dzisiaj długi trening, więc dziewczyny miały sporo czasu na przygotowanie się di imprezy.
Było około 16:00. Daria wyszła z pokoju, poszła do restauracji, żeby wziąć coś do jedzenia. Po drodze spotkała dziewczynę Bartmana, która niespodziewanie ją zaczepiła.
-Ej!
-O co chodzi?
-Co ty chcesz od mojego chłopaka?!- krzyczała do Darii.
-Ja?! Zupełnie nic.
-Jasne. Znam takie typy dziewczyn jak ty. Głupie fanki, które zrobią wszystko by z nim być!
-A niech zgadnę, ty pewnie też byłaś jedną z tych głupich fanek.
Joasia się zarumieniła.
-Odwal się od niego! Nie pozwolę, żebyś niszczyła nasz związek. To mnie kocha Zibi!
-To ciekawe czemu pocałował mnie?- powiedziała Daria złośliwie i poszła dalej. Nagle poczuła szarpnięcie i przeszył ją ból Aśka pociągnęła ją za włosy.
-Pojebało cię?! Pość mnie!- krzyczała Daria.
W tym momencie z sali treningowej wybiegli siatkarze. Bartman od razu podbiegł i odciągnął Joasię od Darii. Daria całkowicie straciła panowanie nad sobą. Podeszła do Aśki i uderzyła ją w twarz.
-Daria!- piszczał Piter.
Od razu zareagował Kurek, który podbiegł do Darii i odciągnął ją od rywalki.
-Puść mnie!- krzyczała dziewczyna.
-Daria, spokojnie, wszystko jest okej.- próbował uspokoić ją Bartek.
-Co ona sobie myśli...?!-Daria wciąż krzyczała. Przerwał jej Kurek, który niespodziewanie pocałował ją w usta.
-Co to miało być?!- wrzasnęła Daria, gdy tylko się od niego oderwała. Siatkarze przypatrywali się parze. Szczególnie lustrował ich wzrokiem Bartman, który po prostu „zabijał wzrokiem” Bartka.
Daria nie zwracając na nich uwagi poszła do restauracji. Kuraś poszedł za nią. Wszyscy stali zdziwieni, nie rozumiejąc właściwie co się wydarzyło. Przyszła Paulina i podeszła od razu do Michała.
-Co się stało?- zapytała, widząc zamieszanie.
-Mała sprzeczka Darii i Asi. Mało się nie pobiły.- wytłumaczył.
-Daria, ona się chciała bić?! To ta cała Aśka musiała ją nieźle zdenerwować.- mówiła Paula.
-Nie wiem o co poszło. Ale wydaję mi się, że teraz to na pewno nie będą mogły przebywać ze sobą w jednym pomieszczeniu.- powiedział.
Obok nich przebiegł Piotrek.
-Gdzie Daria?! Gdzie moja dziewczyna?!- wrzeszczał.
-Pit, uspokój się.- zaśmiał się Winiar.- Jest z Kurkiem.
-Z Kurkiem?- zapytała zaskoczona Paula.
-A no tak, zapomniałem o najlepszym. Bartuś pocałował Darię, ale chyba nie bardzo jej się to spodobało.
-Bo on całować nie umie! I Daria była zła, że jej wstydu narobił. Co innego gdybym to był ja!- skomentował Cichy Pit.
-Tak, tak, Piotrek.- śmiał się z niego Igła, który przechodził właśnie z kamerą.
Daria siedziała tymczasem w barze.
-Cześć Marcin. Podaj mi wodę.
-Jasne piękna. Już ci daję.- powiedział z uśmiechem, ale zauważył, że coś jest nie tak.
-Jakiś problem?- zapytał.
-Nie...- westchnęła. Wtedy dołączył do niej Kurek.
-Daria...- powiedział. Dziewczyna się odwróciła.
-Słucham?
-Przepraszam. Myślałem, że mnie lubisz.
-Lubię cię przecież, ale to wszystko.
-Będę się starał.- oznajmił z nadzieją w głosie.
-Starając się o mnie możesz przegapić wiele ważnych momentów w swoim życiu. Nie chcę żebyś go sobie zmarnował. Wokół ciebie kręci się tyle atrakcyjnych dziewczyn.- tłumaczyła mu Daria.
-Ale żadna z nich nie jest tobą, zrozum. Z resztą chcę się o ciebie starać, bo jeszcze nigdy nie musiałem starać się o żadną dziewczynę, one po prostu same do mnie przychodziły.- mówił Kurek.
-Bartek...Lubię cię, ale...- zaczęła Daria.
-Wiem, że mnie lubisz. I moja w tym głowa żebyś poczuła do mnie coś więcej.- oznajmił Kuraś.
Wtedy do restauracji weszła Paulina z Winiarskim, a za nimi cała reszta. Nie było tylko Zbyszka, który poszedł gdzieś ze swoją dziewczyną. Do restauracji przyszła też mama dziewczyn. Od razu podeszła do Darii.
-Czy mogę wiedzieć co się tutaj działo?!- zawołała.
-Nic mamo... Mała sprzeczka.- wyjaśniła Daria. Nie miała ochoty rozmawiać na ten temat.
-Dziewczyno, w co ty się pakujesz?!- mówiła Alicja. -Chcesz odbić tej dziewczynie chłopaka?! W dodatku on jest sławnym siatkarzem!
-Nic nie wiesz, a się odzywasz! Do cholery, zostawcie mnie wszyscy w spokoju!- wrzasnęła Daria i z płaczem pobiegła do swojego pokoju. Położyła się na łóżku i płakała. Chciała tylko poznać siatkarzy, których tak lubiła, chciała się tylko z nimi zaprzyjaźnić, a wyszło z tego tylko mnóstwo problemów.
Do pokoju weszła Paulina, na szczęście nie było z nią nikogo. Podeszła do łóżka siostry i usiadła obok niej.
-Daria...- zaczęła mówić. -Nie przejmuj się tą głupią Aśką, jest pustą kretynką i nie powinnaś zwracać na nią uwagi. Daria odwróciła się do siostry.
-Ale to nie chodzi tylko o to... Kurek mnie pocałował, chce się o mnie starać, a na dodatek jeszcze matka!
-Nie przejmuj się matką, ona akurat wie najmniej. Wolałabyś żeby to był Zbyszek a nie Kurek, prawda?- mówiła Paula.
Daria nie wiedziała co odpowiedzieć siostrze. Paulina nie musiała tego słyszeć, doskonale wiedziała, że odpowiedź brzmi: tak.
-Może jednak daj szansę Bartkowi, Bartman ma dziewczynę i jak na razie chyba nie zamierza jej zostawić...
-Ale to nie takie proste...
-Wiem.
-Nie, nic nie wiesz. Michał ci się podoba, ty podobasz się jemu. Żadnych komplikacji. Więc nie możesz wiedzieć co ja czuję...
-Ale się domyślam...
-To nie to samo. Nie wiem co mam robić. Muszę się nad tym zastanowić.- powiedziała Daria siadając i wybierając łzy.
-Dobrze, ale już nie płacz.
Nagle rozległo się ciche pukanie do drzwi.
-Proszę.- rzuciła Paula.
Do pokoju wszedł Piter.
-Wszystko w porządku?- zapytał widząc zapłakaną Darię.
-Tak, już wszystko okej.- odpowiedziała dziewczyna i próbowała się do niego uśmiechnąć. Piotrek podszedł do niej i objął ją.
-Dobrze, że jesteś Piotruś...- szepnęła Daria.
-Chłopaki kazali mi się zapytać czy w końcu idziecie z nami na tą dyskotekę.- powiedział Cichy Pit.
-Nie mam ochoty...- rzuciła Daria.
-No chodź! Będzie fajnie, obiecuję.- mówił Nowakowski.
-No dobrze.- westchnęła Daria, a Paulina z Piotrkiem się uśmiechnęli.
-Zbierajcie się, za chwilę wychodzimy.- mówił podekscytowany Piter.
-A kto idzie?- zapytała Daria.
-Wszyscy, chyba tylko Bartman nie idzie.- rzucił Piotrek.
-Dobra Pit, poczekaj chwilę, poprawimy się i idziemy.- powiedziała Daria.
Siostry poszły do łazienki. 5 minut później były już gotowe. Daria ubrana w top i spódniczkę, Paulina w sukienkę. Miały lekki makijaż. Daria wyglądała już tak, jakby się nic wcześniej nie wydarzyło. Wesoła jak zawsze.
-Wow! Jesteście piękne.- powiedział Piter w zachwycie. Siostry pocałowały go w policzek.
-Jestem w niebie...- szepnął rozmarzony Pit.
-Piotrek, idziemy.- powiedziała Paula i cała trójka wyszła z pokoju.
W holu czekali już siatkarze.
Paulina podeszła od razu do Winiarskiego i poszła razem z nim. Daria postanowiła iść z Pitem, który był z tego powodu bardzo zadowolony. Bartek za no nie za bardzo. Po drodze wesoło ze sobą rozmawiali i żartowali. Gdy już doszli, od razu wszyscy skierowali się na parkiet. Dziewczyny tańczyły ze wszystkimi, ale jednak Paulina najwięcej tańczyła z Winiarskim, a Daria z Piterem, chociaż potem ciągle tańczyła z Kurkiem. Piotrek nie był z tego powodu zachwycony.
Gdy Daria tańczyła z Kurkiem, przyszedł Zibi. Stanął za nią i złapał ją za ramię.
-Głupi jesteś!?- wydarła się. -Przestraszyłeś mnie!
-Przepraszam.
-Czego chcesz?- zapytała ostro.
-Tylko zatańczyć z tobą i cię przeprosić.- oznajmił biorąc ją za rękę.
-Ej! Ona tańczy dla mnie... To znaczy ze mną!- krzyknął Bartek.
-Zmień już repertuar.- Bartman zaczął się śmiać i nie zwracając na niego uwagi zabrał Darię na środek parkietu. Akurat włączyli jakąś wolną piosenkę. Stanęli naprzeciw siebie i spojrzeli sobie w oczy.
-No chodź, nie bój się mnie.- powiedział Zbyszek, przyciągnął dziewczynę do siebie i położył jej ręce na swoje ramiona.
-Przepraszam za Asię.- zaczął mówić.
-Nic nie szkodzi. Rozumiem, nie powinnam w ogóle wchodzić wam w drogę.- bąknęła Daria.
-To nie tak... Ja nie wiem co jej tak nagle odbiło.
-Nic się nie stało. Oprócz tego, że straciłam trochę włosów.- jęknęła.
-Naprawdę przepraszam, jeszcze nigdy się tak nie zachowała.
-Może dlatego, że nigdy przedtem nie pocałowałeś innej dziewczyny?- zapytała.
-Za to też przepraszam.- Zbyszek spuścił głowę.
-To nic, ale nie chcę, żeby twoja dziewczyna miała do mnie jakieś pretensje.
-Spokojnie, załatwię to. Już nie będzie ci zawracać głowy.
-Okej, dzięki.- westchnęła Daria.
Resztę piosenki przetańczyli w milczeniu. Wirowali po całym parkiecie. Niektórzy ciekawscy przypatrywali im się z zainteresowaniem.
Po skończeniu piosenki dołączyli do reszty gromady, która siedziała przy barze, Kurek był wyraźnie zazdrosny o Darię. Od razu, gdy wróciła, zaproponował jej, żeby usiadła obok niego. Zibi poszedł do kolegów, a Daria zgodziła się i usiadła z Bartkiem.
-Co on od ciebie chciał po tym wszystkim?- rzucił Kurek.
-Przeprosił mnie.- odpowiedziała Daria.
-Jak ona na ciebie patrzył...- zaczął siatkarz.
-Bartek, doskonale wiesz, że pomiędzy mną a Zbyszkiem nic nie ma.- wytłumaczyła mu dziewczyna.
-Więc nic nie stoi na przeszkodzie żebyśmy byli razem.- ucieszył się.
-Znowu zaczynasz?- jęknęła.
-Okej już nic nie mówię, ale będę się starał.
Daria nie zdążyła mu już nic powiedzieć, bo do tańca porwał ją Ignaczak. Paulina wciąż tańczyła z Winiarskim. Wcale jej to nie przeszkadzało.
Około 2:00 dziewczyny i siatkarze postanowili wrócić do hotelu.
Wyszli z klubu. Paulina nie miała szczęścia. Idąc chodnikiem złamała obcas w bucie.
-Jejku, co za pech!- jęknęła. - Jak ja dojdę do hotelu?
-Ja cię zaniosę!- zaproponował Michał.
-No coś ty! Nie doniesiesz mnie aż do hotelu.
-Nie wykręcaj się i nie marudź.- powiedział Winiar biorąc ja na ręce.
Niósł ją do samego hotelu. Przed budynkiem zostali już tylko Daria, Kurek, Piter i Kubiak.
-Daria, kochanie.- mówił pijany już trochę Nowakowski.
-Co się stało Piotruś?
-Kocham cię, wiesz? Kocham... Paulinko. - jąkał się. Chłopaki zaczęli się śmiać.
-Po pierwsze wiem, a po drugie jestem Daria.- zaśmiała się dziewczyna.
-Oj Piter, Piter, chodź już lepiej do pokoju.- powiedział Kubiak prowadzać go do środka.
-I jak? Podobał się wieczór?- zapytał Kurek, gdy zostali sami.
-Tak, bardzo. Chodźmy już do hotelu, zimno się zrobiło.- Daria próbowała się wymigać od kolejnej rozmowy „sam na sam”.
-Dobrze, chodźmy.- westchnął i poszli do swoich pokoi. Dziewczyny padały z nóg. Nie miały ochotę na rozmowę, wzięły szybki prysznic i poszły spać...