poniedziałek, 4 lutego 2013

X


Służba z hotelu pomogła im posprzątać po imprezie, a potem każdy poszedł do swojego pokoju. Dziewczyna musiały taszczyć do ośrodka hotelowego mnóstwo prezentów.
-Pomogę wam, dziewczęta.- powiedział Marcin.
-Dzięki.- dziewczyny podały mu kilka toreb.
-Jak impreza?- zapytał kelner.
-Świetnie.- rzuciła Paula.
-Nie dostałyście jeszcze prezentu ode mnie.- tajemniczo się uśmiechnął.
-Marcin, nie musisz...- odrzekła Daria.
-Ale chcę, Wam się należy.-odpowiedział.
Doszli do hotelu, weszli do hotelowej restauracji.
-Czekajcie.- rzucił Marcin i pobiegł do swojego pokoju. Chwilę później wrócił z dwoma ogromnymi bukietami herbacianych róż.
-To dla was.- na początku podał kwiaty Darii, potem Paulinie i obydwie pocałował w policzek. Przechodził tędy akurat Winiarski i zobaczył jak Marcin całuje Paule.
-Co się tutaj dzieje?!- warknął patrząc złowrogo na Marcina.
-Nic kochanie, dostałyśmy tylko prezent od Marcina.- wyjaśniła Paulina.
-Spokojnie.- zaśmiał się kelner. -Nie zamierzam podrywać twojej dziewczyna.
-I bardzo dobrze.- bąknął. -I Darię też zostaw, jeśli nie chcesz mieć do czynienia z Kurkiem.
-A nie Bartmanem?- zapytał zaskoczony Marcin.
Daria się zarumieniła.
-Nie!- rzuciła Paulina. -Dlaczego tak myślisz?
-Jak szedłem do was z tortem, to widziałem jak Daria spaceruje brzegiem morza ze Zbyszkiem.
-Marcin!- warknęła Daria. -Nie wtrącaj się w nie swoje sprawy!- krzyknęła, wzięła od niego swoje prezenty i uciekła do swojego pokoju.
Chwilę później przyszła Paulina z Michałem.
-Siostra, co się dzieje?- zapytała Darię.
-Nic się nie dzieje.- odparła.
-No przecież widzę! I na dodatek jeszcze to co powiedział Marcin, o co w tym wszystkim chodzi?
-Bartman jest moim znajomym. Chyba mam prawo z nim rozmawiać?! To, że jestem z Bartkiem, to nie znaczy, że nie mogę spotykać się z przyjaciółmi.- bąknęła Daria.
-Będąc z Bartkiem wcale też nie znaczy, że go kochasz.- wymsknęło się Pauli.
Winiarski spojrzał zszokowany na dziewczyny.
-Kocham go!- syknęła Daria.
-Chyba powinienem już iść.- rzucił Misiek.
-Nie, możesz zostać. Możesz zostać nawet na noc.- powiedziała zalotnie Paulina.
Daria wywróciła oczyma, a Winiar był zachwycony propozycją.
-A co ze mną?- zapytała Daria.
-Nie wiem.- Paula wzruszyła ramionami.
-Bartek się nie pogniewa jak do niego pójdziesz.- skomentował Michał.
-Świetnie.- bąknęła Daria.
-Nie cieszysz się?
-Skaczę z radości.- sztucznie wyszczerzyła się dziewczyna. Zostawiła swoje prezenty i wyszła z pokoju. Poszła do Kurka. Paulina została sama z Winiarskim.
-To co? Zostaliśmy sami.- uśmiechnął się uwodzicielsko Misiek. Pocałował ją.
-Kochanie, jestem zmęczona.- powiedziała Paula.
Winiar zrobił smutną minę.
-No dobra, chodźmy spać.- położyli się na jednym łóżku. Winiarski przytulił się do Pauliny, żeby nie spaść z łóżka. Próbowali usnął, ale było zbyt ciasno.
-Przykro mi to mówić, ale musisz położyć się na drugim łóżku.
Michał westchnął, wstał i poszedł na łóżko Darii.

Tymczasem Daria pukała do drzwi pokoju Piotra i Bartka.
Otworzył je zaspany Piter.
-Daria?! Przyszłaś do mnie?!
-Właściwie to do Kurka. Ale może być i do ciebie.- uśmiechnęła się.
-Hmm. Paulina cię wygoniła? Wskakuj do mnie na łóżko! Chętnie cię przyjmę.
-Tak Piter, wiem.- zaśmiała się Daria. -Ale może obudzisz Bartka?
-Nie śpię.- odezwał się wychodząc z łazienki. -Co się stało? Już za mną tęsknisz?
-Ależ oczywiście. Na dodatek nie mam gdzie spać.
-Jak to?
-Paulina jest z Winiarskim.
-Rozumiem. Piter idź do Możdżonka, Daria będzie tutaj spała.
-Co?! Czemu ja?! Ty nie możesz?- pytał oburzony Piter.
-Nie, bo to moja dziewczyna i ja z nią śpię.
-Dobra, dobra. Nie zrzędź!- bąknął Pit. -Tylko byś się chwalił! - i wyszedł.
Daria zaczęła się śmiać.
-Chwalisz się mną?
-W końcu mam kim.- uśmiechnął się. -Wolisz spać na łóżku Piotrka czy ze mną?- zapytał z nadzieją.
-Będzie nam za ciasno. Położę się na łóżku Pita.
-No okej...
Położyli się i chwilę później usnęli.

Rano do pokoju dziewczyn weszła ich matka. Chciała sprawdzić jak jej córki trzymają się po imprezie. Zobaczyła, że śpią. Podeszła najpierw do Pauliny i poprawiła jej kołdrę. Potem do łóżka Darii. Nie podejrzewając nic poprawiła także „jej” kołdrę i wyszła. Winiarski poruszył się na swoim łóżku. Otworzył oczy.
-Paulina?- zapytał.
-Co chcesz?! Śpię.
-No nie ty mnie ruszałaś?
-Daj mi spokój, no przecież śpię.
-Kto to był?!- Winiarski szybko poderwał się z łóżka.
-Ale o co ci chodzi?- zapytała zaspana Paula.
-O to, że ktoś tutaj był i chyba pomylił mnie z Darią.- wyjaśnił Misiek.
-Mama!- krzyknęła Paula. -Widziała cię?!
-Nie, chyba nie. Nic nie mówiła.- rzucił.
-Ale by była wpadka.
-No.- zaśmiał się Michał. -Chodź sprawdzimy co u Darii i Bartusia.- rzucił.
-Daj spokój, może jeszcze śpią.
-Najwyższy czas ich obudzić.- powiedział Winiar. Złapał Paulinę za rękę i wybiegli na korytarz. Pobiegli do pokoju Kurka. Michał nie trudził się nawet z pukaniem. Po prostu wszedł do środka. Bartek i Daria oczywiście jeszcze spali. Winiarski wskoczył na Kurka. Ten zaczął piszczeć. Daria szybko się poderwała.
-Co się dzieje?!
-Aaaa!- usłyszała stłumiony głos Bartka.
-Jezu kochany! A już myślałam, że coś się stało.- odetchnęła z ulgą, gdy zobaczyła Kurasia.
-No wiesz co...- jęknął Bartek zrzucając Winiarskiego na podłogę. Michał zaczął się śmiać, Paula razem z nim.
-Idiota!- wrzasnął Kurek do Miśka.
-Co wy tutaj wyczyniacie?!- do pokoju wbiegł Piter, a za nim Igła i Kubiak.
-Ludzi budzicie!- krzyknął Krzysiu.
-To Michał! Chciał mnie udusić!- oznajmił Bartek.
-Dobrze Winiar, dobrze.- skomentował Nowakowski. Kurek spiorunował go wzrokiem.
-Nic się nie stało. Idźcie się ubrać. - rzuciła Paula do chłopaków, którzy przybiegli na pomoc w samych bokserkach.
-Paulina, nie patrz się!- do dziewczyny podbiegł Winiarski i zasłonił jej oczy.
Paulina zaczęła się śmiać.
-A co ty sobie myślisz?! Ja nie takie rzeczy już widziałam.
Chłopaki się zaśmieli.
-Idźcie się ubrać zboczeńce!- krzyczał do nich Misiek.
Siatkarze wyszli z pokoju.
-To ny idziemy się ubrać.- powiedziała Daria i pociągnęła siostrę za rękę. Poszły do swojego pokoju...

________________________________________________________
______________
No to mamy już 10 rozdział ;p Jeszcze trochę Was pomęczę :*