Służba z hotelu
pomogła im posprzątać po imprezie, a potem każdy poszedł do
swojego pokoju. Dziewczyna musiały taszczyć do ośrodka hotelowego
mnóstwo prezentów.
-Pomogę wam,
dziewczęta.- powiedział Marcin.
-Dzięki.- dziewczyny
podały mu kilka toreb.
-Jak impreza?- zapytał
kelner.
-Świetnie.- rzuciła
Paula.
-Nie dostałyście
jeszcze prezentu ode mnie.- tajemniczo się uśmiechnął.
-Marcin, nie musisz...-
odrzekła Daria.
-Ale chcę, Wam się
należy.-odpowiedział.
Doszli do hotelu,
weszli do hotelowej restauracji.
-Czekajcie.- rzucił
Marcin i pobiegł do swojego pokoju. Chwilę później wrócił z
dwoma ogromnymi bukietami herbacianych róż.
-To dla was.- na
początku podał kwiaty Darii, potem Paulinie i obydwie pocałował w
policzek. Przechodził tędy akurat Winiarski i zobaczył jak Marcin
całuje Paule.
-Co się tutaj
dzieje?!- warknął patrząc złowrogo na Marcina.
-Nic kochanie,
dostałyśmy tylko prezent od Marcina.- wyjaśniła Paulina.
-Spokojnie.- zaśmiał
się kelner. -Nie zamierzam podrywać twojej dziewczyna.
-I bardzo dobrze.-
bąknął. -I Darię też zostaw, jeśli nie chcesz mieć do
czynienia z Kurkiem.
-A nie Bartmanem?-
zapytał zaskoczony Marcin.
Daria się zarumieniła.
-Nie!- rzuciła
Paulina. -Dlaczego tak myślisz?
-Jak szedłem do was z
tortem, to widziałem jak Daria spaceruje brzegiem morza ze
Zbyszkiem.
-Marcin!- warknęła
Daria. -Nie wtrącaj się w nie swoje sprawy!- krzyknęła, wzięła
od niego swoje prezenty i uciekła do swojego pokoju.
Chwilę później
przyszła Paulina z Michałem.
-Siostra, co się
dzieje?- zapytała Darię.
-Nic się nie dzieje.-
odparła.
-No przecież widzę! I
na dodatek jeszcze to co powiedział Marcin, o co w tym wszystkim
chodzi?
-Bartman jest moim
znajomym. Chyba mam prawo z nim rozmawiać?! To, że jestem z
Bartkiem, to nie znaczy, że nie mogę spotykać się z
przyjaciółmi.- bąknęła Daria.
-Będąc z Bartkiem
wcale też nie znaczy, że go kochasz.- wymsknęło się Pauli.
Winiarski spojrzał
zszokowany na dziewczyny.
-Kocham go!- syknęła
Daria.
-Chyba powinienem już
iść.- rzucił Misiek.
-Nie, możesz zostać.
Możesz zostać nawet na noc.- powiedziała zalotnie Paulina.
Daria wywróciła
oczyma, a Winiar był zachwycony propozycją.
-A co ze mną?-
zapytała Daria.
-Nie wiem.- Paula
wzruszyła ramionami.
-Bartek się nie
pogniewa jak do niego pójdziesz.- skomentował Michał.
-Świetnie.- bąknęła
Daria.
-Nie cieszysz się?
-Skaczę z radości.-
sztucznie wyszczerzyła się dziewczyna. Zostawiła swoje prezenty i
wyszła z pokoju. Poszła do Kurka. Paulina została sama z
Winiarskim.
-To co? Zostaliśmy
sami.- uśmiechnął się uwodzicielsko Misiek. Pocałował ją.
-Kochanie, jestem
zmęczona.- powiedziała Paula.
Winiar zrobił smutną
minę.
-No dobra, chodźmy
spać.- położyli się na jednym łóżku. Winiarski przytulił się
do Pauliny, żeby nie spaść z łóżka. Próbowali usnął, ale
było zbyt ciasno.
-Przykro mi to mówić,
ale musisz położyć się na drugim łóżku.
Michał westchnął,
wstał i poszedł na łóżko Darii.
Tymczasem Daria pukała
do drzwi pokoju Piotra i Bartka.
Otworzył je zaspany
Piter.
-Daria?! Przyszłaś do
mnie?!
-Właściwie to do
Kurka. Ale może być i do ciebie.- uśmiechnęła się.
-Hmm. Paulina cię
wygoniła? Wskakuj do mnie na łóżko! Chętnie cię przyjmę.
-Tak Piter, wiem.-
zaśmiała się Daria. -Ale może obudzisz Bartka?
-Nie śpię.- odezwał
się wychodząc z łazienki. -Co się stało? Już za mną tęsknisz?
-Ależ oczywiście. Na
dodatek nie mam gdzie spać.
-Jak to?
-Paulina jest z
Winiarskim.
-Rozumiem. Piter idź
do Możdżonka, Daria będzie tutaj spała.
-Co?! Czemu ja?! Ty nie
możesz?- pytał oburzony Piter.
-Nie, bo to moja
dziewczyna i ja z nią śpię.
-Dobra,
dobra. Nie zrzędź!- bąknął Pit. -Tylko byś się chwalił! - i
wyszedł.
Daria
zaczęła się śmiać.
-Chwalisz
się mną?
-W końcu
mam kim.- uśmiechnął się. -Wolisz spać na łóżku Piotrka czy
ze mną?- zapytał z nadzieją.
-Będzie nam
za ciasno. Położę się na łóżku Pita.
-No okej...
Położyli
się i chwilę później usnęli.
Rano do
pokoju dziewczyn weszła ich matka. Chciała sprawdzić jak jej córki
trzymają się po imprezie. Zobaczyła, że śpią. Podeszła
najpierw do Pauliny i poprawiła jej kołdrę. Potem do łóżka
Darii. Nie podejrzewając nic poprawiła także „jej” kołdrę i
wyszła. Winiarski poruszył się na swoim łóżku. Otworzył oczy.
-Paulina?-
zapytał.
-Co chcesz?!
Śpię.
-No nie ty
mnie ruszałaś?
-Daj mi
spokój, no przecież śpię.
-Kto to
był?!- Winiarski szybko poderwał się z łóżka.
-Ale o co ci
chodzi?- zapytała zaspana Paula.
-O to, że
ktoś tutaj był i chyba pomylił mnie z Darią.- wyjaśnił Misiek.
-Mama!-
krzyknęła Paula. -Widziała cię?!
-Nie, chyba
nie. Nic nie mówiła.- rzucił.
-Ale by była
wpadka.
-No.-
zaśmiał się Michał. -Chodź sprawdzimy co u Darii i Bartusia.-
rzucił.
-Daj spokój,
może jeszcze śpią.
-Najwyższy
czas ich obudzić.- powiedział Winiar. Złapał Paulinę za rękę i
wybiegli na korytarz. Pobiegli do pokoju Kurka. Michał nie trudził
się nawet z pukaniem. Po prostu wszedł do środka. Bartek i Daria
oczywiście jeszcze spali. Winiarski wskoczył na Kurka. Ten zaczął
piszczeć. Daria szybko się poderwała.
-Co się
dzieje?!
-Aaaa!-
usłyszała stłumiony głos Bartka.
-Jezu
kochany! A już myślałam, że coś się stało.- odetchnęła z
ulgą, gdy zobaczyła Kurasia.
-No wiesz
co...- jęknął Bartek zrzucając Winiarskiego na podłogę. Michał
zaczął się śmiać, Paula razem z nim.
-Idiota!-
wrzasnął Kurek do Miśka.
-Co wy tutaj
wyczyniacie?!- do pokoju wbiegł Piter, a za nim Igła i Kubiak.
-Ludzi
budzicie!- krzyknął Krzysiu.
-To Michał!
Chciał mnie udusić!- oznajmił Bartek.
-Dobrze
Winiar, dobrze.- skomentował Nowakowski. Kurek spiorunował go
wzrokiem.
-Nic się
nie stało. Idźcie się ubrać. - rzuciła Paula do chłopaków,
którzy przybiegli na pomoc w samych bokserkach.
-Paulina,
nie patrz się!- do dziewczyny podbiegł Winiarski i zasłonił jej
oczy.
Paulina
zaczęła się śmiać.
-A co ty
sobie myślisz?! Ja nie takie rzeczy już widziałam.
Chłopaki
się zaśmieli.
-Idźcie się
ubrać zboczeńce!- krzyczał do nich Misiek.
Siatkarze
wyszli z pokoju.
-To ny
idziemy się ubrać.- powiedziała Daria i pociągnęła siostrę za
rękę. Poszły do swojego pokoju...
________________________________________________________
______________
No to mamy już 10 rozdział ;p Jeszcze trochę Was pomęczę :*