Paulina opowiedziała
Darii o sytuacji z matką, na co ta oczywiście strasznie się
śmiała. Nie rozumiała jak można pomylić ją z Michałem.
Przebrały się i poszły coś zjeść.
-Hej.- powiedział do
nich Marcin. -Daria, przepraszam za wczoraj...
-Dobra, nie ma sprawy.
W tym samym momencie
podeszła ich matka.
-Dzień dobry córeczki.
Jak po urodzinach?
-Dobrze mamo.-
powiedziała Paulina powstrzymując się od śmiechu. Daria też
zaczęła chichotać.
-Coś się stało?
-Nie mamo. Wszystko w
porządku.- powiedziały opanowując się.
Matka spojrzała na nie
jak na wariatki.
-No dobrze.-
powiedziała i odeszła.
Dziewczyny zaczęły
się śmiać. Zobaczyły siatkarzy idących w ich kierunku.
-Z czego się tak
śmiejecie?- zapytał Kubiak.
-Nie ważne.- rzuciła
Paula. -Widzę, że wam dzisiaj nie jest do śmiechu.
-Głowa mnie boli.-
jęknął Piter.
-Trzeba było tyle nie
pić.- złośliwie skomentował Kurek.
-Ty też nie wypiłeś
mało.- rzuciła Daria do Bartka.
-Oj kochanie, ale mnie
głowa nie boli.- wyjaśnił Kuraś.
-Ale prawdopodobnie
Darię boli, bo nasz Bartuś strasznie chrapie.- mówił Pit cicho
chichocząc.
-Zamknij się Piotrek!-
rzucił Bartek.
-Macie dzisiaj
trening?- zapytała Paula przerywając kłótnię.
-Niestety.- bąknął
Winiarski wywracając swoimi cudownymi, niebieskimi oczyma.
-Ale potem jesteśmy
wolni. Możemy wyjść gdzieś wieczorem.- zaproponował Kubiak.
-Jeszcze mało ci
wrażeń?!- jęknęła Daria.
-To była tylko
propozycja.- rzucił Dziku.
-Kto dzisiaj przygarnie
Piotrka?- zapytał Kurek.
Wszyscy spojrzeli na
niego zdziwieni
-O co ci chodzi?!
Znudziłem ci się już?!- krzyknął Piter.
-Nie, tylko będziesz
nam trochę przeszkadzał, bo chcę pobyć trochę z Darią.-wyjaśnił.
-Ja się nigdzie nie
wybieram! Chcesz to ty możesz wyjść, a ja zaproszę Darię!- mówił
Nowakowski.
-Ty się trzymaj od
Darii z daleka! To moja dziewczyna!
-No i znowu się
chwali... Chwalipięta!- bąknął Pit.
-Bartuś się bardziej
chwali Darią niż Monte. Co za zaszczyt!- śmiał się Kubiak.
Reszta razem z nim.
-Dzisiaj wieczorem to
robimy konkurs karaoke!- wyjaśnił Ignaczak.
-O nie!- jęknęła
Daria.
-Jestem na tak!- rzucił
Winiarski.
-No to super. Kubiak
przygotuje nam sprzęt.- zarządził Krzysiu.
-Ja tam nie śpiewam.-
oznajmiła Daria.
-Śpiewa każdy, bez
wyjątku. Nie martw się, znajdziemy ci jakąś fajną piosenkę.
Można też występować w parach.- mówił Dziku.
-To ja śpiewam z
Pauliną.- od razu oznajmił Misiek.
-Ale ja nie umiem
śpiewać, a ty chyba nie chcesz przegrać.- Paulina próbowała się
wymigać od tego.
-Co z tego?! Ja też
nie umiem. Już wiem co zaśpiewamy!- mówił radośnie Winiarski.
-Nie, ja nie chcę...-
jęczała Paula.
-Bez dyskusji, śpiewasz
i koniec!
-Daria, zaśpiewasz ze
mną?- zapytał Piter.
-Zaśpiewałabym,
gdybym umiała.
-Daria, błagam cię.-
Piter uklęknął przed nią. -Plosie, plosie, plosie...
Dziewczyna zaczęła
się śmiać.
-Pit, chyba chciałbyś
wygrać...
-Z tobą wygram na
pewno.
-Ale ja też chcę z
nią zaśpiewać.- wtrącił się Kurek. -Na dodatek ja mam
pierwszeństwo, to moja dziewczyna.- zaśmiał się Bartek.
-Ale wybór chyba
powinien być zależny ode mnie.- bąknęła Daria.
-Więc...
-Ja nie śpiewam!-
oznajmiła dziewczyna.
-Kochanie...- zamruczał
Bartek przyciągając ją do siebie. -Mnie odmówisz?
-Nie przy ludziach.-
bąknął Zibi, który właśnie wszedł do stołówki.
-Ktoś tu jest nie w
sosie.- rzucił Krzysiu.
-Aśka dzisiaj
odjeżdża.- oznajmił Kubiak. -Ja bym się tam cieszył.- dodał.
Daria odsunęła się
od Kurka. Przypomniała obie o wczorajszej rozmowie ze Zbyszkiem.
Dzisiaj uznała, ze nie ma już do czego wracać i Bartman też nie
ma ochoty na rozmowę.
-Mamy dzisiaj konkurs
karaoke, Zibi. Bierzesz udział?- zapytał Winiar.
-Jasne. I tak nie mam
ciekawszych zajęć.- skomentował Zbyszek.
-Ale jeszcze nie
ustaliliśmy z kim śpiewa Daria.- do tematu znowu powrócił Piter.
-Mówiłem ci już, że
ze mną debilu!- bąknął Kurek.
-Ja ci dam debilu!! ty
niedorozwinięty murzynie! Darie śpiewa w duecie ze mną!- piszczał
Piotrek.
Daria wywróciła
oczyma.
-Gdzie dwóch się
bije, tam trzeci korzysta, więc ona śpiewa ze mną.- oznajmił
spokojnie Zbyszek.
Obaj siatkarze
spiorunowali go wzrokiem, a Bartman uśmiechnął się szeroko do
dziewczyny. Ta nie wiedziała co robić.
-To chyba będzie
sprawiedliwe wyjście.- odrzekła w końcu.
Nowakowski zrobił
smutną minę, a Kurek był wyraźnie wściekły na Bartmana. Bartek
dobrze wiedział, że jest coś pomiędzy Zbyszkiem i Darią. Musiał
zrobić wszystko, aby to jak najszybciej się skończyło. Musiał
„wybić” Zbyszkowi Darię z głowy.
-No to o 19.00 w pokoju
Zibiego i Kubiaka. Jesteśmy umówieni.- uśmiechnął się Zatorski.
-A teraz idziemy na
trening, bo Andrea zabije nas jak się spóźnimy.- rzucił
Możdżonek.
-Nie zabije, tylko da
nam 20 dodatkowych okrążeń do przebiegnięcia.- skomentował
Ziomek.
-No idźcie już,
idźcie.- Paulina poganiała siatkarzy.
-A co mnie wyganiasz?
Znudziłem ci się już?- zapytał Michał.
-Oczywiście, że nie.-
Paula podeszła do niego i pocałowała go. -A teraz już idź.
Chłopaki udali się w
stronę szatni. Dziewczyny wzięły sobie sałatkę owocową i udały
się do swojego pokoju.
Chłopaki poszli już
na halę sportową. W szatni został już tylko Kurek i Bartman,
który przebierał się jak zwykle najdłużej. Bartek czekał, aż
pozostali jego koledzy wyjdą z przebieralni. Chciał bowiem poważnie
porozmawiać ze Zbyszkiem, aby raz na zawsze „wybić” mu Darię z
głowy.
-Odwal się od niej.-
zaczął ostro Kurek. Zbyszek spojrzał na niego pytająco.
-Nie udawaj, że nie
wiesz o co mi chodzi! Trzymaj się od Darii z daleka! Ona jest moja!-
warknął Bartek.
Bartman zaśmiał się
złośliwie.
-Będąc z tobą, Daria
nie wygląda na jakoś specjalnie szczęśliwą.- odgryzł się.
Kurek miał ochotę
podejść do niego i uderzyć go.
-A co ty tam możesz
wiedzieć?! Zajmij się lepiej swoją Aśką!
-Będę się zajmował,
kim będę chciał i nic c do tego.- chamsko uśmiechnął się
Bartman.
Wyprowadził tym Kurka
z równowagi. Siatkarz uderzył pięścią w ścianę i wyszedł na
boisko. Zibi uśmiechnął się sam do siebie. Był dumny z tego co
powiedział Bartkowi. Dokończył wiązać sznurówki i udał się w
stronę hali, na której odbywał się trening.