Był piękny, spokojny lipcowy
dzień. Słońce wzeszło już dawno, ogrzewało całe miasto.
Dochodziła godzina dwunasta, a Daria jeszcze spała. Uwielbiała
takie błogie poranki.
-Wstajemy!- Paulina wbiegła do ich
wspólnego pokoju i cisnęła w nią poduszką. W odróżnieniu od
Darii, obudziła się bardzo wcześnie, zdążyła już być nawet na
spacerze.
Paulina i Daria były bliźniaczkami,
podobnymi do siebie jak dwie krople wody. Wysokie, szczupłe
blondynki. Tylko kolor oczu inny. Paulina miała niesamowicie
błękitne oczy, a Daria cudowne zielone. Jednak charaktery ich
okropnie różniły się. Jak ogień i woda, jak ziemia i powietrze.
Paulina była nieśmiałą, pogodną,
wrażliwą, a czasami i zwariowaną dziewczyną. Każdą wolną
chwilę spędzała na rysowaniu. Miała do tego ogromny talent,
którego zazdrościła jej siostra. Jednak swoją przyszłość
wiązała z architekturą. Chciała zostać projektantką budynków,
mieszkań, wnętrz.
Natomiast Daria była
odważna, zabawna, każdemu potrafiła poprawić humor. Zawsze
otoczona gromadą znajomych i wielbicieli. Swoją pewnością siebie
zarażała wszystkich dookoła. Nikt nie mógłby jej zastąpić. Jej
obsesją był sport, a w przyszłości chciała zostać dziennikarką
sportową.
-Co jest?..-
wymamrotała zaspana Daria.
-Jak to co?! Dzisiaj do
naszego hotelu przyjeżdżają siatkarze! Rozumiesz, nasi
siatkarze!!- entuzjazmowała się Paulina.
Daria szybko poderwała
się z łóżka.
-O cholera, o cholera!-
krzyczała. - Zaspałam! - lamentowała.
-Uspokój się i oddychaj
spokojnie. Oni będą tu za godzinę, masz jeszcze sporo czasu, żeby
się ogarnąć. A na przyszłość będziesz miała przestrogę, że
trzeba wstawać wcześniej.
Daria zaczęła biegać
po całym pokoju jak szalona. Szykowała ubrania, kosmetyki,
zastanawiała się w co się uczesze, czy lepiej związać włosy czy
je rozpuścić...
-Gorzej niż ja. -
skomentowała Paula widząc swoją siostrę.
-Spadaj!-odkrzyknęła
Daria rozczesując swoje blond kosmyki.
-Mam nadzieję, że
spotkam Michała Winiarskiego. - rozmarzona Paulina usiadła na
kanapie.
-Jasne. Marzycielka z
Ciebie, wiesz?
-Przecież będą w
naszym hotelu. W końcu przecież się na nich natkniemy- mówiła
pełna nadziei.
-Oni pewnie mają tylu
ochroniarzy, że nigdy się do nich nie dostaniemy.- smutno
westchnęła Daria.
-Mówię Ci, że ich
spotkamy. Choćby za wszelką cenę!- krzyknęła jedna z sióstr.
Daria podeszła do niej i
puknęła ją w czoło. Obydwie zaczęły się głośno śmiać.
Nagle do pokoju
dziewczyn weszła ich marka Alicja. Była kierowniczą tego hotelu.
-Cześć mamo!-
zaświergotała Paulina. -Jaki my dzisiaj mamy piękny dzień...
-Dobra, wiem do czego
zmierzacie. Nie możecie mi przynieść wstydu. - matka ostudziła
emocje córek.
-Znając życie, nie mamy
prawa się zbliżać do siatkarzy.- bąknęła Daria.
-Tak będzie najlepiej,
każdy na tym dobrze wyjdzie.-skomentowała Alicja.
Dziewczyny nie
zamierzały się jednak poddać.
-Ale mamo!- jęknęła
Paula.- A autografy, zdjęcia? Mam tyle pięknych planów.
-Autografy wam załatwię,
ale nic poza tym nie obiecuję.- oznajmiła.
-Czemu jesteś taka
okropna?! Chcesz żebyśmy popadły w depresję?!- jęczała Paulina.
-Nie przesadzajcie, to
nie koniec świata.
-Dla nas tak...-bąknęła
Daria
-Kogo ja urodziłam?!-
powiedziała Alicja i wyszła z pokoju.
Siostry usiadły na
łóżku bez żadnych nadziei.
-Ale wiesz co?! Mam
pomysł, a mama nie musi o wszystkim wiedzieć.- odezwała się
Paula.
-Co ty znowu wymyśliłaś?
-Może tak spacerek po
rynnie i balkonach?- zaśmiała się Paulina, sama nie do końca
wierząc w to, co zaproponowała.
-A czemu nie?- Daria się
uśmiechnęła i zaczęła charakterystycznie poruszać brwiami.
-Tylko jest mały
problem. Nie wiemy które pokoje dostaną siatkarze.-rzuciła
Paulina.
-No niech to szlag!-
bąknęła Daria. -Ale to będzie nasz plan B. Na początku po prostu
spróbujemy do nich podejść i poprosić grzecznie o autografy i
pamiątkowe zdjęcia.
-Czemu nie?Można
spróbować.- powiedziała Paula, wzięła Darię za rękę i obydwie
wybiegły z pokoju trzaskając drzwiami. Zeszły na dół. W recepcji
czekał już tłum dziennikarzy. Czekali, aż w hotelu pojawią się
siatkarze. Daria i Paulina przedostał się jak najbliżej wejścia.
Nie musiały długo czekać... W drzwiach pojawili się długo
wyczekiwani goście. Siostry chciały przepchnąć się przez ten
cały tłum, ale niestety było zbyt wielu ochroniarzy. Na środek
pomieszczenia wyszła matka dziewczyn i serdecznie przywitała
przybyłych klientów hotelu.
Daria i Paulina były
w siódmym niebie. Na żywo siatkarze byli jeszcze przystojniejsi.
Wesoło gawędzili między sobą, uśmiechali się i chętnie
odpowiadali na pytania reporterów. Ignaczak ze swoją kamerą kręcił
nowe odcinki „Igłą Szyte”.
-Aaaa!- pisnęła Daria.
-Widzisz to Paulina, widzisz?! Tam stoi Bartman!
Dziewczyny próbowały
się przedostać przez tłumy ludzi. Daria pchnęła Paulinę tak, że
tamta znalazła się na środku holu. Pociągnęła ze sobą Darię i
obydwie leżały na środku. Wszyscy skierowali wzrok w ich stronę,
a siatkarze wybuchli głośnym śmiechem. Igła zaczął je nagrywać,
a matka spojrzała na nie wściekle.
-Cześć...- Daria robiła
dobrą minę do złej gry.
Chłopaki podeszli do
nich bliżej.
-Kolejne nawiedzone
fanki.- zaśmiał się Krzysiu.
-Matka wie, że ćpiesz?-
Piotrek od razu wyskoczył ze swoim słynnym tekstem.
-Tak, domyślam się.-
wtrąciła zdenerwowana Alicja.
-To pani córka?!-
zapytał zdziwiony Michał Winiarski.
-Obydwie, ale w tej
chwili lepiej by było się nie przyznawać.- bąknęła
kierowniczka.
-Ale przecież nic
takiego się nie stało.- uśmiechnął się Kubiak.
-Autograf?- zapytał
Bartman słodko się uśmiechając i pomógł wstać Darii i
Paulinie.
-Chętnie...- zaczęła
Daria, ale przerwała jej matka.
-Nie! Jakaś kara musi
być!
-Mamooo!- jęknęła
Paulina.
-Do pokoju, ale już! -
wydarła się.
Dziewczyny z opuszczonymi
głowami wróciły do siebie. Jednak zdawały sobie sprawę, że nie
mogą poddać się bez walki i trudu.
-Dobra, czas na nasz plan
B!- Daria zatarła ręce.
-Jestem za, ale co z
numerami pokoi? - rzuciła Paulina.
-Musimy się dowiedzieć.
Paulina, idziesz na zwiady. Doskonale wiesz, że w recepcji jest taki
wielki zeszyt, w którym są te wszystkie informacje. - planowała
Daria.
-Już lecę!- dziewczyna
natychmiast wybiegła z pokoju. Po cichu zakradła się do recepcji.
Akurat nikogo tam nie było. Paula od razu zaczęła przeglądać
wielki notes i wkrótce znalazła wszystkie potrzebne wiadomości. W
ekspresowym tempie wróciła do pokoju.
-Nareszcie!- krzyknęła
Daria widząc swoją uśmiechniętą siostrę. - I co?
-Mają pokoje od numeru
17 do 24! - krzyknęła Paulina.
-A dokładniej?..
-Winiarski ma pokój z
numerem 20.- wyszczerzyła się.
-A reszta?!
-Nie sprawdzałam
dokładnie...
-Debilko, będziemy tak
po rynnie z pokoju do pokoju łaziły? - krzyknęła Daria.
-Czemu nie? Ja tam chcę
poznać wszystkich, myślę, że ty również.
-No w sumie racja.-
stwierdziła Daria.
-Wieczorem zaczynamy
akcję, teraz jest trochę za wcześnie. W dodatki nie wiadomo, czy
chłopaki są teraz w pokojach.- podsumowała Paula.
-Oczywiście, nie mogę
się doczekać...