wtorek, 26 lutego 2013

XV


Daria i Zbyszek zeszli na dół. Weszli do restauracji.
-Cześć wam.- powiedzieli do pozostałych.
Kurek spojrzał na nich wściekły. Spiorunował Bartmana wzrokiem i wstał z krzesła.
-Co to ma być?! Nie rozumiesz, że to moja dziewczyna!
-Bartek, przestań.- wrzasnęła Daria.
-Ej, ej, spokój.- mówił Winiarski chcąc załagodzić sytuację. Paulina siedziała mu na kolanach.
Kurek odsunął się od Bartmana i przysunął krzesło dla Darii. Dziewczyna zgodziła się usiąść, nie chciała już żadnych awantur. Już wystarczająco był komplikacji i kłopotów.
-To co robimy? Może obejrzymy jakiś film, bo tak jakoś nudno?- zaproponował Kubiak, który właśnie dołączył do pozostałych. Spojrzał na Darię i Zbyszka. Widząc dziewczynę obok Bartka, a nie Zibiego uwierzył całkowicie w ich tłumaczenia.
-Okej, może być. To co oglądamy?- pytał Igła.
-Hmm. A na co macie ochotę?- rzuciła Paula.
-Komedia romantyczna.- uśmiechnął się Winiar.
-Nie! Horror!- pisnął Pit.
Zaczęła się kłótnia, ale w końcu stanęło na tym, że Paulina i Daria przyniosły jeden z filmów zgranych na płytę.
-Co to?- zapytał Możdżonek.
-”Szkoła uczuć”.
Wszyscy rozsiedli się na kanapach w pokoju, gdzie był telewizor. Z zainteresowaniem oglądali film. Dziewczyny razem z Piterem zaczęły płakać. Paulę pocieszał Misiek. Daria pocieszała się razem z Piterem. Ignaczak śmiał się z niego, wszystko nagrywał.
-O mój Boże! Nie umieraj!- łkał Piotrek.
-Cicho Piotruś.- przytulała go Daria ze łzami w oczach.
-Cholera jasna, wyłączcie to!- wrzasnął Zbyszek, podszedł do telewizora i zwyczajnie go wyłączył.
-Coś ty narobił?! Zabiłeś ją!- krzyczał Nowakowski.
-To tylko film Piotrek.- uspakajał go Kubiak.
-Wracajmy do pokoi.- zagadał Winiarski.
-A robimy coś wieczorem?- zapytał Ignaczak.
-Nie, dzisiaj odpoczywamy.- rzucił kapitan drużyny.
-No to kto pierwszy w swoim pokoju!- wrzasnął Zatorski i wszyscy od razu rzucili się w stronę wyjścia.
Dziewczyny wpadły szybko do swojego pokoju.
-Będę u Ciebie za 5 minut.- Paulina zdążyła jeszcze usłyszeć Michała. Zamknęła drzwi. Daria postanowiła, że przyzna się siostrze do wszystkiego.
-Słuchaj, musimy pogadać. A raczej ma muszę Ci coś powiedzieć...
-Coś się stało?
-Nie... sama nie wiem. Gadałam ze Zbyszkiem. Powiedział mi, że mnie kocha...
-Co?!
-Poczekaj, to nie wszystko. Skończyło się na tym, że leżeliśmy u niego na łóżku całując się i rozbierając.- zdążyła powiedzieć, kiedy Winiarski wszedł do pokoju. Słyszał wszystko.
-Że co?!- zapytał.
-O nie!- jęknęła Daria.
-Przespałaś się ze Zbyszkiem?- pytał zszokowany.
-Nie przespałam. Ale gdyby nie Kubiak, to pewnie by do tego doszło...- szepnęła.
-Daria, do jasnej cholery, co Ty wyprawiasz?!- wydała się Paulina.
-Nie wiem...
Misiek nie wiedząc co ma powiedzieć, wyszedł z pokoju. Kurek był jego przyjacielem, musiał mu o tym powiedzieć. Nie chciał go okłamywać. Poszedł prosto do jego pokoju. Otworzył drzwi.
-Bartek, musimy pogadać.- powiedział od razu. Zauważył, że w pokoju są też Bartman i Kubiak.
Winiarski spojrzał na Zbyszka. Przecież Bartek był też jego przyjacielem. Nie rozumiał czemu mu to zrobił, dlaczego zaciągnął jego dziewczynę do łóżka.
-Co jest?
-Sorry, wolałbym w cztery oczy. Nikt więcej nie musi o tym wiedzieć.- powiedział patrząc na Zibiego. Ten nie wiedział o co chodzi. Chłopaki wyszli z pokoju, został tylko Misiek i Kuraś.
-Co się stało?- pyta zdziwiony całą sytuacją.
-Ehh... Chodzi o Darię...
-Co jej się stało?- krzyknął zrywając się z łóżka.
-Nic...ona... nie jest do końca z Tobą szczera...
-Jak to? Nie owijaj w bawełnę, tylko wal prosto z mostu.
-Daria prawie przespała się ze Zbyszkiem. Kubiak im przeszkodził.
-Żartujesz sobie?!- wrzasnął wściekły. Winiarski kiwnął przecząco głową. Bartek stał chwilę w bezruchu nie wiedząc co robić. W końcu złapał za lampę i cisnął ją o ziemię.
-Zabiję tego skurwysyna!- krzyknął wybiegając z pokoju. Od razu skierował się do pokoju Zbyszka. Nie było go tam, zastał tylko Kubiaka.
-Gdzie jest ten pojebany ciota?!- warknął.
Michał patrzył na niego zszokowany.
-Zbyszek?!
-Tak!
-Na dole, w restauracji, a co się stało?- nie zdążył nawet dokończyć swojego pytania, bo Kurka już tam nie było. Pobiegł za nim Winiarski, który domyślał się, że będzie musiał interweniować.
Zibi był w restauracji. Siedział przy stoliku z Ignaczakiem i Możdżonkiem. Przy barze siedziały dziewczyny, cicho rozmawiały.
Bartek podszedł do Bartmana.
-Jak mogłeś?!- zawołał.
Zbyszek wstał, chciał wyjaśnić sytuację, bo nie domyślał się o co chodzi. Kurek od razu potraktował go lewym sierpowym.
-Ty skurwysynie!- warknął.
-Za co?- wydarł się Zibi.
Dziewczyny od razu podbiegły do stolika.
-O co chodzi?- pytała Daria.
-O co? O co?! Może Ty mi powiesz!- krzyczał Bartek.
Daria spojrzała na Winiara, który właśnie wszedł do restauracji.
-Jesteś z siebie dumny?! Tylko taki suknisyn jak Ty, mógłby zrobić coś takiego! Zaciągnąć do łóżka!
-Nie musiałem jej do niczego zmuszać!- krzyknął Bartman.
-Przypierdolę Ci zaraz, to może Ci się poukłada w tym Twoim łbie!- Bartek próbował wyrwać się Winiarskiemu.
-Bartek, proszę Cię, przestań...- szepnęła Daria.
-Jeśli jest Ci lepiej z nim niż ze mną, to wystarczyło powiedzieć!- skomentował Kuraś.
-Bartuś, uwierz mi, ja nie chciałam. Chciałam się tylko zemścić. Ale to nie jest wina Zbyszka.
-Chciałaś się zemścić?- Kurek od razu się uspokoił.
-Tak. Za to, że nie potrafiłeś dotrzymać tajemnicy. Byłam zła na Ciebie.- tłumaczyła Daria.
Bartman gdy tylko usłyszał te słowa, wściekł się. Przewrócił krzesło stojące obok i wyszedł. Czuł się oszukany. Pomimo że, był z Asią, myślał, że Daria go kocha. Przeliczył się, ona chciała się tylko zemścić. Zbyszek nie wiedział, że to tylko takie tłumaczenie.
Daria wiedziała, że zraniła Zbyszka. Doskonale zdawała sobie z tego sprawę, ale co miała robić? Przecież on był z Aśką, a ona miała być tylko jego jednorazową przygodą. Zabawką.
Bartka całkowicie uspokoiła odpowiedź Darii. Był w stanie jej wybaczyć, kochał ją. Poza tym doskonale wiedział, że on też ją zranił.
-Muszę to wszystko przemyśleć.- rzucił Kurek. Wyswobodził się z objęć Miśka, który go przytrzymywał i wyszedł na zewnątrz.


______________________________________________________________
________________________
To się porobiło... Ale ja lubię komplikacje.