niedziela, 3 lutego 2013

IX


Gdy tylko Daria wyszła ze szpitala od razu zabrała się razem z siostrą do przygotowania imprezy urodzinowej. Na szczęście matka nie sprawiała problemów i na wszystko się zgodziła. Dziewczyny kupiły już lampiony, zamówiły DJ'a. Pozostało mi zamówić tort, no i najważniejsze... sukienki. Postanowiły wybrać się na zakupy do centrum handlowego. Towarzyszyli im Winiarski, Kurek, Piter i Bartman, który poszedł raczej niechętnie, ale w końcu wymyślił pretekst kupienia czegoś dla Asi. Na szczęście jej tam nie było.
Chodzili po sklepach, a siostry nie mogły się zdecydować. W końcu znaleźli sklep,, w którym sprzedawano mnóstwo pięknych sukien. Paulina wybrała jasną, kremową sukienkę, bez ramiączek, ale ze sznureczkami wokół szyi.
-Pięknie wyglądasz.- powiedział do niej Winiarski, gdy tylko się w nią przebrała. Paulina od razu się zarumieniła. Tej cechy bardzo nienawidziła.
Daria wybrała sukienkę w miętowym kolorze, bez ramiączek.
-Wow!- krzyknął Piter idąc do Darii.
Kurek go „zastopował”.
-Pięknie skarbie.- powiedział do niej. Dziewczyna się uśmiechnęła. Spojrzała na Zbyszka. Uśmiechnął się do niej, ale zaraz odwrócił wzrok.
-To co? Bierzecie je? Są piękne!- mówił Cichy Pit.
-Jasne.- powiedziała Paula.
Chwilę jeszcze chodzili po centrum handlowym. Chłopaki wybrali dla siebie koszule. Chcieli je założyć na urodziny bliźniaczek. Winiar wziął czarną, Zibi białą, Piter szarą, a Kurek coś wpodobie koloru sukienki Darii.
Następnego dnia miało odbyć się przyjęcie. Dziewczyny przygotowywały się do tego wydarzenia od samego rana, a siatkarze mieli długi trening. Impreza miała zacząć o 19.00 na plaży. Daria i Paulina poszły już wcześniej, aby wszystko przygotować. Chłopaki przybyli punktualnie.
-Wszystkiego najlepszego ślicznotki!- wołali zbliżając się do dziewczyn.
-Dziękujemy!- odkrzyknęły i poszły się z nimi przywitać. Chłopaki wręczyli dziewczyną prezenty. Do Pauliny podszedł Winiarski.
-Mam coś dla ciebie.- uśmiechnął się uwodzicielsko. Z pudełeczka wyjął srebrną bransoletkę z literami „P” i „M” oraz serduszkiem. Wziął Pauliny rękę i zapiął ją na nadgarstku. Dziewczyna z zaciekawieniem przyglądała się ozdobie.
-”P” jak Paulina, „M” jak Michał.- wyjaśnił Misiek. -A to serduszko oznacza, że moje serce należy już do ciebie.
Paulina uśmiechnęła się i pocałowała go w policzek.
-Zostaniesz moją dziewczyną?- zapytał Winiarski.
-Oczywiście!- odpowiedziała Paula, a Winiar objął ją i pocałował. Wszystkie oczy były zwrócone teraz w ich stronę.
Kurek podszedł do Darii.
-A to zakochańce!- skomentował.
-Cudowni.- uśmiechnęła się dziewczyna.
-Mam dla ciebie prezent.- rzekł wręczając jej niewielkie pudełko. Daria otworzyła ja i zobaczyła śliczny naszyjnik z diamentowym serduszkiem.
-Daj, założę ci.
Wziął naszyjnik, uniósł włosy Darii i zapiął go. Pocałował ją delikatnie w szyję.
-Kocham Cię.- szepnął.
-Dziękuję ci.- odpowiedziała.
Nagle DJ włączył muzykę. Była to piosenka „Tak Blisko”. Paulina tańczyła z Winiarskim, Daria z Kurkiem. Następną piosenką było „Hello”. Wtedy impreza zaczęła się na dobre, Wszyscy bawili się fantastycznie.
Bartman przyszedł na imprezę spóźniony. W dodatku zabrał ze sobą Aśkę.
-Co ona tutaj robi?!- warknęła Paulina do Zbyszka. -Chcesz żeby znowu coś się stało?!
-Uspokój się i zajmij się swoimi sprawami.- odpowiedział chamsko.
-Ej, spokój!- zarządziła Daria. -Może zostać, ale nie chcę tu kolejnej awantury. Poza tym do mojej siostry to proszę mniej chamsko, tym bardziej w dniu urodzin.- broniła Pauli.
-Okej. Chodź Asia.- wziął swoją dziewczynę za rękę i poszli potańczyć.
Wszyscy tańczyli i świetnie się bawili. Daria poszła się przejść brzegiem morza. Chciała trochę odpocząć od Bartka, który nie odstępował jej na krok. Usłyszała, że ktoś idzie za nią. Odwróciła się. To był Zibi. Uśmiechnął się do niej.
-Nie dałem ci jeszcze prezentu.- tłumaczył się. -Proszę, to dla ciebie.- powiedział wręczając małe pudełko z kokardką.
Daria otworzyła je, w środku był pierścionek.
-Jest piękny, dziękuję.- powiedziała.
Pocałował ją w policzek.
-Przepraszam, masz już tyle kłopotów przeze mnie i Aśkę. W dodatku uparła się, żeby wziąć ją ze sobą. Jest po prostu zazdrosna.
-A ma o co?- wyrwało się jej. -To znaczy, na pewno nie ma o co.-Daria spuściła wzrok.
-No właśnie... trochę ma.
-Jak to?- spojrzała nie niego zdziwiona.
-Po prostu czuję, że nie jesteś dla mnie tylko przyjaciółką. Ale Aśki też nie chcę zranić. Poza tym ty jesteś z Bartkiem...
-Ale z Bartkiem to nie do końca tak jak myślisz...
-Jak?- zapytał z nadzieją w głosie.
W tym momencie usłyszeli głos Pauliny.
-Daria, tort!
-Kurwa.-zaklął Bartman.
-Chodź i nie klnij.- powiedziała Daria i ruszyli w stronę gości.

-Nareszcie, nie mogłem cię nigdzie znaleźć.-Bartek podszedł do Darii i objął ją. Dziewczyny pokroiły tort i rozdały go gościom. W osiemnaste urodziny bliźniaczek nie obyło się również bez alkoholu. Miało być tylko kilka piw, ale siatkarze skombinowali więcej. Piter był już zupełnie pijany.
-Idziemy się kąpać!- wrzasnął i pobiegł w stronę morza.
-Piotrek, uspokój się!- krzyknęła Daria.
Siatkarz nie mógł utrzymać równowagi i się przewrócił. Był cały w piachu. Chłopaki zaczęli się z niego śmiać.
-Smacznego Piotruś!- krzyczeli do chłopaka, który miał pełno piachu w ustach. Nowakowski podniósł się powoli. Wypluł resztki piachu.
-Piter, nic ci nie jest?- zapytała Paulina.
-Oczywiście, że mu coś jest! Jest pijany!- śmiał się Ziomek.
Było już po północy, a nadal wszyscy się bawili. Winiar też już trochę wypił.
-Moja dziewczyno, moja dziewczyno!- krzyczał szukając Pauli.
-Hej mój chłopaku. Co się stało?-
-Idziemy na spacer?-
-Możemy, a co? Już nie gadasz z kolegami?
-Nie... Chyba twoje koleżanki chcę mnie poderwać. Ale nie... ja się nie dam!
Paulina się zaśmiała.
-To chodźmy na ten spacer.- powiedziała. Michał się uśmiechnął. Poszli w stronę molo.
-Moja dziewczyno, chciałbym cię lepiej poznać. Może zagramy w pytania?
-To znaczy?
-Ja zadaję pytanie, ty odpowiadasz, a potem na odwrót.
-Okej. Co chcesz wiedzieć?
-Hmmm. Ulubiony kolor?
-Niebieski, a twój?
-Czerwony. Okej... Co lubisz robić w wolnym czasie?
-Rysować, oglądać filmy, słuchać muzyki. A ty?
-Oglądać filmy, grać na Playstation, grać w siatkówkę oczywiście. Ulubiona drużyna piłkarska?
-Borussia Dortmund, a twoja?
-Real Madryt. Ulubiony piłkarz?
-Lewandowski, a twój.
-Ozil. A siatkarz?
-Ty.- uśmiechnęła się.
Winiarski się zatrzymał i ją pocałował. Gadali jeszcze chwilę o głupotach, a potem powoli wracali z powrotem na imprezę.



Kurek, nie pin tyle.- rzuciła Daria widząc Bartka z kolejną puszką piwa.
-Spokojnie kochanie.- rzucił i przyciągnął ją do siebie.
-Odstaw to piwo.- powiedziała Daria odpychając Bartka.
-Kochanie, co się z tobą dzieje?- zapytał marszcząc brwi.
-Nic, po prostu nie lubię pijanych osób.- odrzekła dziewczyna.
-Ale mnie lubisz? Nawet kochasz, prawda?- zapytał uśmiechając się.
-Tak...- szepnęła, a Kurek zaczął ją całować.

Była już godzina 3.00, więc impreza powoli dobiegała końca. Większość koleżanek i kolegów ze szkoły rozeszło się już wcześniej. Teraz zostali na plaży tylko siatkarze, siostry i kilka chłopaków, którzy po prostu byli tak pijani, że postanowili przenocować na miejscy przyjęcia...

czwartek, 31 stycznia 2013

VIII


Wszyscy podnieśli się ze swoich miejsc i ruszyli w stronę wyjścia. Mieli szczęście, bo akurat hotelowy szofer zajechał pod budynek.
-Jasiek, zabierz nas do szpitala!- krzyknęła Paulina do chłopaka siedzącego za kierownicą. Wsiadła do samochodu, za nią Winiarski, Piter, Igła i Kubiak. Reszta musiała zaczekać.
Zibi jechał już do szpitala w taksówce, którą zdążył wcześniej złapać.
Tymczasem w szpitalu Daria leżała na łóżku. Musiała tam spędzić kilka dni, chociaż wcale nie miała na to ochoty. Do tego towarzystwo matki, która siedziała przy niej i prawiła jej kazania. Ile wtedy by dała, żeby chociaż jej tutaj nie było.
-Mamo, proszę cię przestań.
-Co przestań?! Mówiłam, żebyście się z nimi nie spotykały! Jak zwykle mnie nie słuchacie, a potem są tylko problemy.- krzyczała Alicja.
Zbyszek chodził po korytarzu, szukając właściwej sali. W końcu znalazł, pokój numer 7. Delikatnie zapukał do drzwi i wszedł do środka. Zobaczył, że Daria kłóci się ze swoją matką.
-Dzień dobry.- przywitał się. -Daria, jak się czujesz?
-A co ty tutaj robisz?! W hotelu jesteś moim gościem, ale tutaj nie jesteś mile widziany! To przez twoją dziewczynę moja córka tu leży!- mówiła zdenerwowana Alicja.
-Niech pani się uspokoi... nerwy nie są tutaj potrzebne.- zaczął Bartman, ale Ala mu przerwała.
-Nie uspokajaj mnie, po prostu stąd wyjdź!
-Mamo! On chciał mnie tylko odwiedzić!- warknęła Daria.
-Gdyby nie on, nikt nie musiałby cię tu odwiedzać!
-Jeśli ci się to nie podoba to wyjdź! Nikt cię tutaj nie trzyma!- krzyknęła dziewczyna do matki.
-Nic takiego nie powiedziałam.- wyjaśnia Alicja.
-Ale tak myślisz... Możesz już wracać do hotelu, poradzę sobie.- mówiła Daria nieco spokojniej.
-No dobrze... Trzymaj się córeczko,- powiedziała i pocałowała ją w czoło. -A ty lepiej nie siedź tutaj za długo.- bąknęła do Zbyszka i wyszła.
-Nareszcie.- mruknęła Daria.
Bartman lekko się uśmiechnął.
-Jak się czujesz?- zapytał.
-Lepiej, boli mnie tylko głowa i czuję, że mam olbrzymiego guza.- odpowiedziała Daria.
-Znowu przeze mnie ucierpiałaś.- bąknął Zibi.
-Nie przez ciebie, sama stwarzam sobie takie problemy.- rzuciła.
-Jakie problemy? Nie bierz winy na siebie. Ona leży po stronie mojej i Aśki. Nie wiem co się stało z tą dziewczyną. Kiedyś była inna. Teraz wszystko się zmieniło, nie jestem nawet pewny swoich uczuć....
-Aha. Dobra, ale to wasza sprawa. Ja nie będę się wtrącać.
-Wiem, przepraszam za wszystko...
-Nie szkodzi, nie ty powinieneś mnie przepraszać.
Nagle do sali weszli pozostali siatkarze z Pauliną na czele.
-Cześć siostra, jak się czujesz?- przywitała się Paula.
-Może być.- odpowiedziała.
Wszyscy chcieli się dostać do Darii, zapytać jak się czuje. Najbardziej przepychał się Piter. Gdy tylko stanął obok łóżka, rzucił się na nią, przytulając ją mocno i zaczął krzyczeć: „Moja dziewczyna żyje!”.
-Daria potrzebuje spokoju. Wyjdźcie stąd!- zarządził Kurek.
W końcu zostali sami.
-Możemy porozmawiać?- zapytał.
-Jasne o co chodzi?
-Bo wiesz... jest taka jedna dziewczyna... Kocham ją i... nie wiem jak jej to powiedzieć.
Daria się uśmiechnęła. Cieszyła się, że Bartek nareszcie znalazł sobie kogoś innego.
-Mogę spróbować na tobie?- spytał.
Daria twierdząco kiwnęła głową.
Bartek spojrzał jej prosto w oczy.
-Kocham Cię.- powiedział poważnie.
-Świetnie! Teraz idź do niej i powiedz jej to w taki sam sposób.
-Właśnie to zrobiłem.- uśmiechnął się.
Darii jednak znikł uśmiech z twarzy,
-Zostaniesz moją dziewczyną?- zapytał po chwili.
Daria nie wiedziała co odpowiedzieć. Przypomniały jej się słowa Pauliny, która radziła, żeby dała Kurkowi szansę.
-Tak.- zgodziła się Daria.
Bartek pocałował ją w policzek.
-Zaraz wraca,.- powiedział. Wybiegł na korytarz. Zaczął skakać z radości.
-Daria jest moją dziewczyną!- podśpiewywał wesoło.
-Co?!- krzyknęli jednocześnie Zbyszek i Piotrek.
Kurek uśmiechnął się od ucha do ucha.
-No nic.- rzucił. -Po prostu jesteśmy z Darią razem.
Wszyscy zszokowani patrzyli na niego.
-To niemożliwe.- jęknął Pit. -Co on ma w sobie, że Daria go chciała?!
-To się nazywa miłość.- wyszczerzył się Kuraś.
Tylko Paulina wiedziała, że to wszystko nie jest prawda. Daria nie kochała Bartka, kochała Zbyszka. Postanowiła mu jednak dać szansę. Myślała, że będąc z nim zapomni o Bartmanie.
Zibi, po tym jak dowiedział się, że Daria i Bartek są razem wybiegł ze szpitala. Robił wszystko, by jego kumple nie zauważyli, że zależy mu na jednej z sióstr.


Hej.- rzuciła Paula wchodząc do pokoju siostry.
-Cześć.- uśmiechnęła się Daria. -Siadaj.- wskazała na miejsce na krześle.
-Musimy pogadać.- rzuciła.
-Okej. A gdzie chłopaki?- Daria robiła wszystko, aby odwlec tę poważną rozmowę.
-Musieli wracać na trening. Wieczorem wpadną.- wyjaśniła. -Dlaczego zgodziłaś się na chodzenie z Kurkiem?- Paula zapytała szczerze.
-Bo spodobał mi się.- Daria odwróciła głowę.
-Nie kłam. Robisz wszystko, aby zapomnieć o Zibim, prawda?
-Nie, kocham go! Nie czuję nic do żadnego Bartmana.- mówiła Daria.
-Rób jak chcesz, a ja i tak wiem jak jest. Mnie nie oszukasz, jestem twoją siostrą i przyjaciółką.
-Wiem, ale tym razem nie masz racji.- Daria uśmiechnęła się blado. -A jak tam pomiędzy tobą a Miśkiem?- zapytała.
-Nic się nie dzieje,- westchnęła Paula.
-Znacie się od niedawna. Daj mu trochę czasu.- Daria próbowała pocieszyć Paulinę.
-Masz rację.
-Nie martw się, podobasz się mu, więc prędzej czy później będziecie razem.
-A wiesz co zbliża się wielkimi krokami?- zaśmiała się Paulina.
Daria pokiwała przecząco głową.
-Nasze osiemnaste urodziny głuptasie!- zawołała.
-Racja! 9 lipca, to już za 5 dni!
-Musimy coś zorganizować. To będzie wielka impreza na plaży!- cieszyła się Paulina.
-Jeśli matka się zgodzi.- odparła pesymistycznie Daria.
-Będziemy miały już osiemnaście lat! Matka nie ma nic do gadania! A ty nie psuj moich planów, tylko pomóż mi wymyślić wszystko!- mówiła Paula.
-Lampiony, wszędzie lampiony.- zaśmiała się druga siostra. Paulinie spodobał się ten pomysł.
-Tak! Będzie świetnie... głośniki, muzyka, tańce. No i wielki tort!- mówiła Paula marzycielsko.
-Tak, tak. No i będziemy mieć na imprezie przystojnych siatkarzy.
-Jeden z nich w dodatku jest twoim chłopakiem.- zaśmiała się Paulina.
-No Winiarski też może będzie już twoim chłopakiem.
-Czy ja wiem...
-Oj zobaczysz, że tak będzie. A nasze koleżanki za szkoły będę zarywać pewnie do każdego z nich.
-Nie do każdego. Od Michała mimo wszystko, mają trzymać się z daleka. Od Kurka chyba też.- uśmiechnęła się.
„I od Bartmana” pomyślała Daria, ale natychmiast odpędziła tę myśl. Co ją obchodził Zibi... a jednak obchodził. Nawet bardziej niż Bartek...
-No dobra, to ja już nie będę ci przeszkadzać. Jak wrócisz do domu to wszystko ustalimy, a na razie sama spróbuję coś zorganizować. Ciao!- rzuciła Paula i wyszła. Pod drzwiami wpadła na Kurka, który trzymał bukiet czerwonych róż. Uśmiechnęła się do niego i poszła dalej. Bartek wszedł do sali.
-Hej!- przywitał się. -To dla ciebie kochanie.- powiedział wręczając Darii kwiaty.
-Oh dziękuję, nie musiałeś....
-Ale chciałem...
Pocałował ją w policzek, Daria się uśmiechnęła, choć tak naprawdę nie do końca się cieszyła.
-Nie dali ci odpocząć, co?
-No nie bardzo...
-To ja ci nie będę już przeszkadzał. Przyszedłem tylko dać ci ten prezent. Odpoczywaj.- powiedział i skierował się do wyjścia.
-Pa.- pożegnała się Daria. Nareszcie została zupełnie sama.


Wieczorem do Darii przyszedł Piotrek.
-Daria, dlaczego mi to robisz?!- krzyknął otwierając drzwi. Daria uśmiechnęła się do niego szeroko.
-Siadaj tutaj.- wskazała na miejsce na łóżku obok siebie.
Piter usiadł bez słowa.
-Wolisz Kurka?- zapytał.
-Piter, uwielbiam cię. Jesteś moim przyjacielem. Nic i nikt nigdy tego nie zmieni.- wyjaśniła mu dziewczyna.
-Wiesz, jesteś pierwszą dziewczyna, którą naprawdę polubiłem, oprócz mojej matki.- rzucił.
Daria zaśmiała się i objęła Nowakowskiego.
-A z okazji, że jesteś moim najlepszym przyjacielem to pragnę cię poinformować, że za 5 dni są nasze urodziny i chcę cię na nie zaprosić!- powiedziała Daria.
-Z przyjemnością na nie przyjdę.- wyszczerzył się Cichy Pit. -Lecę kupić ci prezent- rzucił.
Dziewczyna się uśmiechnęła.
-Do jutra!- powiedział Piotrek.
-Do zobaczenia.- odpowiedziała.
Daria spędziła w szpitalu jeszcze 2 dni. Codziennie odwiedzała ją Paula i siatkarze. Tylko Zbyszek nie przychodził. Od Pauliny dowiedziała się, że pogodzili się z Aśką i wciąż są szczęśliwi. Kurek przychodził do Darii w każdej wolnej chwili.  

VII


Rano, około 8:00, dziewczyny usłyszały pukanie do drzwi. Nie zdążyły odpowiedzieć, do pokoju wpadł Ignaczak. Jak zwykle z kamerą.
-Dzień dobry młodzieży!- rzucił zabierając siostrom kołdry.
-Krzysiek!- wrzasnęła Daria.
-No co? Zbierajcie się, dzisiaj mamy trening na plaży. Idziecie z nami. Macie 15 minut.- oznajmił uśmiechnięty Krzysiu i wyszedł.
-15 minut?!- wrzasnęła Paulina.
Szybko podniosły się z łóżek. Daria założyła górę od bikini i shorty, a Paula top i jeansowe shorty. Po chwili wybiegły z pokoju. Zbiegły szybko po schodach i poszły do restauracji. Tam czekali już na nich siatkarze,
-Witajcie ślicznotki!- rzucił Kubiak.
-Hej!- odpowiedziały.
-Hmmm. Pięknie wyglądacie.- dodał Piter.
-Dziękujemy Pit.- odpowiedziały jednocześnie.
-To co? Będziecie z nami grać?- zapytał Możdżonek.
-Jak ładnie poprosicie.- zaśmiała się Paula.
-Chyba jak Misiek ładnie poprosi.- skomentował Ziomek. Dostał za to kuksańca od Pauliny.
-Ja tam mogę prosić bez problemu.- uśmiechnął się zadowolony Michał. Paulina odwzajemniła uśmiech.
-No to ładnie prosimy, żebyście z nami zagrały.- powiedział Igła.
-No dobra, niech wam będzie.- powiedziała Daria i obie dziewczyny ruszyły z siatkarzami w stronę plaży. W końcu dotarli do miejsca, gdzie rozłożona była siatka. Czekała już tam Asia. Widząc siostry od razu straciła dobry humor.
-Mogę zagrać z wami?- zapytała.
-Jasne.- rzucił Bartman.
-Jej to nawet nie trzeba prosić.- skomentował chamsko Dziku, który nie przepadał za dziewczyną swojego przyjaciela. Ta posłała mu złowrogie spojrzenie.
-Sugerujesz coś?!- pytała.
-Ja?! Nie, ależ skąd!- zaśmiał się Kubiak i odszedł do kolegów. Dziewczyny też szły w ich stronę. Joasia przeszła obok nich.
-Pamiętaj, masz się trzymać z daleka od mojego Zbyszka.- powiedziała do Darii. Paulina na to parsknęła śmiechem.
-Twojego?! A co? Podpisałaś go sobie?- odgryzła się Paula, broniąc siostry. Daria się uśmiechnęła i obie poszły do siatkarzy, zostawiając wściekłą Aśkę.
-Ale ta Aśka mnie denerwuje.- powiedział Kubiak do dziewczyn.
-Mnie też, jak cholera!- dodał Piter.
-Nie unoś się tak.- śmiał się z niego Winiarski.
-No co?! Jak ona mogła Darię zaatakować?!- krzyczał Pit.
-Piotruś, uspokój się.- Daria próbowała uspokoić środkowego. -Nic mi się nie stało.
-Chodźmy już grać.- zawołał Możdżonek.
Dziewczyny były w drużynie z Piterem, Kurkiem, Winiarskim, Kubiakiem i Ignaczakiem. W przeciwnej drużynie grali: Aśka, Bartman, Możdżonek, Ziomek, Zagumny, Jarosz i Zatorski. Wszyscy ustawili się na swoich pozycjach. Team dziewczyn grał bardzo dobrze. Siostrom udało się zdobyć kilka punktów. Po przeciwnej stronie siatki Aśka nie potrafiła odebrać ani jednej piłki.
Przyszła kolej Darii na serwowanie. Podrzuciła piłkę i mocno w nią uderzyła, przeleciała na drugą stronę i leciała prosto na Asię. Każdy by to odebrał, ale nie ona... Dostała piłką centralnie w twarz i upadła. Zbyszek podbiegł do niej.
-Nic cie nie jest?
Aśka podniosła się i zaczęła wrzeszczeć.
-Miarka się przebrała suko! Zabiję cię!- i szła w stronę Darii.
-To było niechcący! Mogłaś to odebrać.- tłumaczyła Daria.
Bartman próbował zatrzymać swoją dziewczynę. Ona się szarpała i w pewnym momencie uderzyła Zibiego prosto w nos.
-Kurwa!- zaklął.
-Skarbie, nic cie nie jest?- jęczała Aśka zapominając o Darii.
-Co ty wyprawiasz?!- krzyknął Zbyszek.
-Zazdrosna jest.- rzucił Kubiak trzymając stronę Darii.
-Nie, to wszystko jej wina!- krzyknęła Asia i podeszła do Darii. Mocną ją popchnęła, a ta nieszczęśliwie upadła i uderzyła głową o kamień. Straciła przytomność.
-O jejku!- zawołała zadowolona Joanna.
-Daria!- Piotrek pierwszy podbiegł do poszkodowanej. -Ona jest nieprzytomna!- krzyknął.
-Dzwonię po karetkę!- wrzasnął Kurek.
-Aśka, co ty jej zrobiłaś?!- krzyczał Zibi.
-Kochanie nie krzycz na mnie! Ja nie chciałam.- dziewczyna prawie płakała.
Bartman także podbiegł do Darii.
-Zaraz będzie karetka.- powiedział Kurek odkładając telefon.
-Daria, Daria, nie umieraj! Jesteś jeszcze taka młoda, całe życie przed tobą... Jeszcze nawet nie poprosiłem cię o rękę! Nie doczekaliśmy się dzieci!- szlochał Piter trzymając nieprzytomną Darię za rękę.
-Pit przestań!- powiedział Bartek.
-Co chcesz?- krzyknął Piter.
-Odsuń się od niej, za chwilę przyjedzie pomoc.
Paulina zadzwoniła do matki, która zaraz pojawiła się na miejscu. Była wściekła na dziewczyny, że w ogóle poszły z siatkarzami. Przyjechała karetka i zabrała Darię. Alicja pojechała do szpitala razem z nią.
-I widzisz co zrobiłaś przez tą twoją głupią zazdrość! Ty już naprawdę przesadzasz!- krzyczał Zbyszek na Asię.
-Ale ja nie chciałam. Ona mnie zdenerwowała. To nie moja wina.- tłumaczyła się.
-Nie na tyle, żebyś mogła ją popchnął! Ona niechcący cię uderzyła tą piłką.
-Ale mi też mogło się coś stać, nie obchodzi cię to?!
-Daruj sobie. Teraz mnie będziesz brała na litość?!
Bartman odwrócił się od niej i zresztą siatkarzy oraz Pauliną poszedł do hotelu. Joanna została sama na plaży.
Paulina i chłopaki czekali kilka godzin na telefon z wiadomością o stanie zdrowia Darii. W końcu zadzwoniła matka dziewczyn.
-Halo?! Mamo co z nią?!- zawołała Paula, gdy tylko odebrała telefon. Włączyła rozmowę głośnomówiącą, bo siatkarze też chcieli wiedzieć co z ich przyjaciółką.
-Ma lekkie wstrząśnienie mózgu, przed chwilą odzyskała przytomność.- oznajmiła Alicja.
-Dzięki Bogu!- zawołał Pit gdy tylko to usłyszał.
-Kiedy będziemy mogli ją odwiedzić?- zapytała Paula.
-Najlepiej będzie jak sama do niej przyjdziesz.- oznajmiła matka.
-Ale mamo! Oni też chcą się z nią spotkać...- tłumaczyła Paulina.
-Obydwie nie powinnyście się z nimi spotykać. Widzisz co przez to się stało?- mówiła Alicja.
-Nie mów tak!- warknęła Paula. -Jesteśmy już prawie pełnoletnie i możemy robić co chcemy. Cześć.- zakończyła rozmowę. Spojrzała na siatkarzy, oni patrzyli na nią trochę zdziwieni.
-Wasza matka nas po prostu nie lubi. - rzucił Kubiak.
-Nie przejmujcie się nią, ona czasami gada takie głupoty.
-Kiedy będziemy mogli do niej pójść?- zapytał Kurek.
-Podejrzewam, że dopiero jutro.- westchnęła Paulina.
-Co?! Dopiero jutro?! Jak ja to wytrzymam!- jęczał Piter.
-Bez Darii to jest tak dziwnie.- skomentował Krzysiu.
Przez chwilę siedzieli w milczeniu, ale żadne z nich nie miało ochoty wracać do swojego pokoju.
-Może zagramy w pokera?- zaproponował w końcu Ziomek. Zgodzili się, ale gra jednak im jakoś nie szła.
-Dość!- krzyknął Zibi uderzając pięścią w stół.
-Co jest?- rzucił Kurek oderwany od rzeczywistości.
-Skończmy tę grę. Nikt nie ma na nią ochoty. Ja już dłużej nie wytrzymam! Jadę do niej!- zwołał Zbyszek.
-Ja z tobą!- krzyknęła Paula, ale już go nie było.
-To co? Idziemy?- zapytał Igła wstając z miejsca.
-Tak, tak! Daria, idę do ciebie!- krzyczał Piotrek.     

____________________________________________________________
______________
Na razie rozdział krótki, ale postaram się dziś dodać jeszcze jeden. Pozdrawiam :)

środa, 30 stycznia 2013

VI


Rano wstały pełne energii. Siatkarze mieli dzisiaj długi trening, więc dziewczyny miały sporo czasu na przygotowanie się di imprezy.
Było około 16:00. Daria wyszła z pokoju, poszła do restauracji, żeby wziąć coś do jedzenia. Po drodze spotkała dziewczynę Bartmana, która niespodziewanie ją zaczepiła.
-Ej!
-O co chodzi?
-Co ty chcesz od mojego chłopaka?!- krzyczała do Darii.
-Ja?! Zupełnie nic.
-Jasne. Znam takie typy dziewczyn jak ty. Głupie fanki, które zrobią wszystko by z nim być!
-A niech zgadnę, ty pewnie też byłaś jedną z tych głupich fanek.
Joasia się zarumieniła.
-Odwal się od niego! Nie pozwolę, żebyś niszczyła nasz związek. To mnie kocha Zibi!
-To ciekawe czemu pocałował mnie?- powiedziała Daria złośliwie i poszła dalej. Nagle poczuła szarpnięcie i przeszył ją ból Aśka pociągnęła ją za włosy.
-Pojebało cię?! Pość mnie!- krzyczała Daria.
W tym momencie z sali treningowej wybiegli siatkarze. Bartman od razu podbiegł i odciągnął Joasię od Darii. Daria całkowicie straciła panowanie nad sobą. Podeszła do Aśki i uderzyła ją w twarz.
-Daria!- piszczał Piter.
Od razu zareagował Kurek, który podbiegł do Darii i odciągnął ją od rywalki.
-Puść mnie!- krzyczała dziewczyna.
-Daria, spokojnie, wszystko jest okej.- próbował uspokoić ją Bartek.
-Co ona sobie myśli...?!-Daria wciąż krzyczała. Przerwał jej Kurek, który niespodziewanie pocałował ją w usta.
-Co to miało być?!- wrzasnęła Daria, gdy tylko się od niego oderwała. Siatkarze przypatrywali się parze. Szczególnie lustrował ich wzrokiem Bartman, który po prostu „zabijał wzrokiem” Bartka.
Daria nie zwracając na nich uwagi poszła do restauracji. Kuraś poszedł za nią. Wszyscy stali zdziwieni, nie rozumiejąc właściwie co się wydarzyło. Przyszła Paulina i podeszła od razu do Michała.
-Co się stało?- zapytała, widząc zamieszanie.
-Mała sprzeczka Darii i Asi. Mało się nie pobiły.- wytłumaczył.
-Daria, ona się chciała bić?! To ta cała Aśka musiała ją nieźle zdenerwować.- mówiła Paula.
-Nie wiem o co poszło. Ale wydaję mi się, że teraz to na pewno nie będą mogły przebywać ze sobą w jednym pomieszczeniu.- powiedział.
Obok nich przebiegł Piotrek.
-Gdzie Daria?! Gdzie moja dziewczyna?!- wrzeszczał.
-Pit, uspokój się.- zaśmiał się Winiar.- Jest z Kurkiem.
-Z Kurkiem?- zapytała zaskoczona Paula.
-A no tak, zapomniałem o najlepszym. Bartuś pocałował Darię, ale chyba nie bardzo jej się to spodobało.
-Bo on całować nie umie! I Daria była zła, że jej wstydu narobił. Co innego gdybym to był ja!- skomentował Cichy Pit.
-Tak, tak, Piotrek.- śmiał się z niego Igła, który przechodził właśnie z kamerą.
Daria siedziała tymczasem w barze.
-Cześć Marcin. Podaj mi wodę.
-Jasne piękna. Już ci daję.- powiedział z uśmiechem, ale zauważył, że coś jest nie tak.
-Jakiś problem?- zapytał.
-Nie...- westchnęła. Wtedy dołączył do niej Kurek.
-Daria...- powiedział. Dziewczyna się odwróciła.
-Słucham?
-Przepraszam. Myślałem, że mnie lubisz.
-Lubię cię przecież, ale to wszystko.
-Będę się starał.- oznajmił z nadzieją w głosie.
-Starając się o mnie możesz przegapić wiele ważnych momentów w swoim życiu. Nie chcę żebyś go sobie zmarnował. Wokół ciebie kręci się tyle atrakcyjnych dziewczyn.- tłumaczyła mu Daria.
-Ale żadna z nich nie jest tobą, zrozum. Z resztą chcę się o ciebie starać, bo jeszcze nigdy nie musiałem starać się o żadną dziewczynę, one po prostu same do mnie przychodziły.- mówił Kurek.
-Bartek...Lubię cię, ale...- zaczęła Daria.
-Wiem, że mnie lubisz. I moja w tym głowa żebyś poczuła do mnie coś więcej.- oznajmił Kuraś.
Wtedy do restauracji weszła Paulina z Winiarskim, a za nimi cała reszta. Nie było tylko Zbyszka, który poszedł gdzieś ze swoją dziewczyną. Do restauracji przyszła też mama dziewczyn. Od razu podeszła do Darii.
-Czy mogę wiedzieć co się tutaj działo?!- zawołała.
-Nic mamo... Mała sprzeczka.- wyjaśniła Daria. Nie miała ochoty rozmawiać na ten temat.
-Dziewczyno, w co ty się pakujesz?!- mówiła Alicja. -Chcesz odbić tej dziewczynie chłopaka?! W dodatku on jest sławnym siatkarzem!
-Nic nie wiesz, a się odzywasz! Do cholery, zostawcie mnie wszyscy w spokoju!- wrzasnęła Daria i z płaczem pobiegła do swojego pokoju. Położyła się na łóżku i płakała. Chciała tylko poznać siatkarzy, których tak lubiła, chciała się tylko z nimi zaprzyjaźnić, a wyszło z tego tylko mnóstwo problemów.
Do pokoju weszła Paulina, na szczęście nie było z nią nikogo. Podeszła do łóżka siostry i usiadła obok niej.
-Daria...- zaczęła mówić. -Nie przejmuj się tą głupią Aśką, jest pustą kretynką i nie powinnaś zwracać na nią uwagi. Daria odwróciła się do siostry.
-Ale to nie chodzi tylko o to... Kurek mnie pocałował, chce się o mnie starać, a na dodatek jeszcze matka!
-Nie przejmuj się matką, ona akurat wie najmniej. Wolałabyś żeby to był Zbyszek a nie Kurek, prawda?- mówiła Paula.
Daria nie wiedziała co odpowiedzieć siostrze. Paulina nie musiała tego słyszeć, doskonale wiedziała, że odpowiedź brzmi: tak.
-Może jednak daj szansę Bartkowi, Bartman ma dziewczynę i jak na razie chyba nie zamierza jej zostawić...
-Ale to nie takie proste...
-Wiem.
-Nie, nic nie wiesz. Michał ci się podoba, ty podobasz się jemu. Żadnych komplikacji. Więc nie możesz wiedzieć co ja czuję...
-Ale się domyślam...
-To nie to samo. Nie wiem co mam robić. Muszę się nad tym zastanowić.- powiedziała Daria siadając i wybierając łzy.
-Dobrze, ale już nie płacz.
Nagle rozległo się ciche pukanie do drzwi.
-Proszę.- rzuciła Paula.
Do pokoju wszedł Piter.
-Wszystko w porządku?- zapytał widząc zapłakaną Darię.
-Tak, już wszystko okej.- odpowiedziała dziewczyna i próbowała się do niego uśmiechnąć. Piotrek podszedł do niej i objął ją.
-Dobrze, że jesteś Piotruś...- szepnęła Daria.
-Chłopaki kazali mi się zapytać czy w końcu idziecie z nami na tą dyskotekę.- powiedział Cichy Pit.
-Nie mam ochoty...- rzuciła Daria.
-No chodź! Będzie fajnie, obiecuję.- mówił Nowakowski.
-No dobrze.- westchnęła Daria, a Paulina z Piotrkiem się uśmiechnęli.
-Zbierajcie się, za chwilę wychodzimy.- mówił podekscytowany Piter.
-A kto idzie?- zapytała Daria.
-Wszyscy, chyba tylko Bartman nie idzie.- rzucił Piotrek.
-Dobra Pit, poczekaj chwilę, poprawimy się i idziemy.- powiedziała Daria.
Siostry poszły do łazienki. 5 minut później były już gotowe. Daria ubrana w top i spódniczkę, Paulina w sukienkę. Miały lekki makijaż. Daria wyglądała już tak, jakby się nic wcześniej nie wydarzyło. Wesoła jak zawsze.
-Wow! Jesteście piękne.- powiedział Piter w zachwycie. Siostry pocałowały go w policzek.
-Jestem w niebie...- szepnął rozmarzony Pit.
-Piotrek, idziemy.- powiedziała Paula i cała trójka wyszła z pokoju.
W holu czekali już siatkarze.
Paulina podeszła od razu do Winiarskiego i poszła razem z nim. Daria postanowiła iść z Pitem, który był z tego powodu bardzo zadowolony. Bartek za no nie za bardzo. Po drodze wesoło ze sobą rozmawiali i żartowali. Gdy już doszli, od razu wszyscy skierowali się na parkiet. Dziewczyny tańczyły ze wszystkimi, ale jednak Paulina najwięcej tańczyła z Winiarskim, a Daria z Piterem, chociaż potem ciągle tańczyła z Kurkiem. Piotrek nie był z tego powodu zachwycony.
Gdy Daria tańczyła z Kurkiem, przyszedł Zibi. Stanął za nią i złapał ją za ramię.
-Głupi jesteś!?- wydarła się. -Przestraszyłeś mnie!
-Przepraszam.
-Czego chcesz?- zapytała ostro.
-Tylko zatańczyć z tobą i cię przeprosić.- oznajmił biorąc ją za rękę.
-Ej! Ona tańczy dla mnie... To znaczy ze mną!- krzyknął Bartek.
-Zmień już repertuar.- Bartman zaczął się śmiać i nie zwracając na niego uwagi zabrał Darię na środek parkietu. Akurat włączyli jakąś wolną piosenkę. Stanęli naprzeciw siebie i spojrzeli sobie w oczy.
-No chodź, nie bój się mnie.- powiedział Zbyszek, przyciągnął dziewczynę do siebie i położył jej ręce na swoje ramiona.
-Przepraszam za Asię.- zaczął mówić.
-Nic nie szkodzi. Rozumiem, nie powinnam w ogóle wchodzić wam w drogę.- bąknęła Daria.
-To nie tak... Ja nie wiem co jej tak nagle odbiło.
-Nic się nie stało. Oprócz tego, że straciłam trochę włosów.- jęknęła.
-Naprawdę przepraszam, jeszcze nigdy się tak nie zachowała.
-Może dlatego, że nigdy przedtem nie pocałowałeś innej dziewczyny?- zapytała.
-Za to też przepraszam.- Zbyszek spuścił głowę.
-To nic, ale nie chcę, żeby twoja dziewczyna miała do mnie jakieś pretensje.
-Spokojnie, załatwię to. Już nie będzie ci zawracać głowy.
-Okej, dzięki.- westchnęła Daria.
Resztę piosenki przetańczyli w milczeniu. Wirowali po całym parkiecie. Niektórzy ciekawscy przypatrywali im się z zainteresowaniem.
Po skończeniu piosenki dołączyli do reszty gromady, która siedziała przy barze, Kurek był wyraźnie zazdrosny o Darię. Od razu, gdy wróciła, zaproponował jej, żeby usiadła obok niego. Zibi poszedł do kolegów, a Daria zgodziła się i usiadła z Bartkiem.
-Co on od ciebie chciał po tym wszystkim?- rzucił Kurek.
-Przeprosił mnie.- odpowiedziała Daria.
-Jak ona na ciebie patrzył...- zaczął siatkarz.
-Bartek, doskonale wiesz, że pomiędzy mną a Zbyszkiem nic nie ma.- wytłumaczyła mu dziewczyna.
-Więc nic nie stoi na przeszkodzie żebyśmy byli razem.- ucieszył się.
-Znowu zaczynasz?- jęknęła.
-Okej już nic nie mówię, ale będę się starał.
Daria nie zdążyła mu już nic powiedzieć, bo do tańca porwał ją Ignaczak. Paulina wciąż tańczyła z Winiarskim. Wcale jej to nie przeszkadzało.
Około 2:00 dziewczyny i siatkarze postanowili wrócić do hotelu.
Wyszli z klubu. Paulina nie miała szczęścia. Idąc chodnikiem złamała obcas w bucie.
-Jejku, co za pech!- jęknęła. - Jak ja dojdę do hotelu?
-Ja cię zaniosę!- zaproponował Michał.
-No coś ty! Nie doniesiesz mnie aż do hotelu.
-Nie wykręcaj się i nie marudź.- powiedział Winiar biorąc ja na ręce.
Niósł ją do samego hotelu. Przed budynkiem zostali już tylko Daria, Kurek, Piter i Kubiak.
-Daria, kochanie.- mówił pijany już trochę Nowakowski.
-Co się stało Piotruś?
-Kocham cię, wiesz? Kocham... Paulinko. - jąkał się. Chłopaki zaczęli się śmiać.
-Po pierwsze wiem, a po drugie jestem Daria.- zaśmiała się dziewczyna.
-Oj Piter, Piter, chodź już lepiej do pokoju.- powiedział Kubiak prowadzać go do środka.
-I jak? Podobał się wieczór?- zapytał Kurek, gdy zostali sami.
-Tak, bardzo. Chodźmy już do hotelu, zimno się zrobiło.- Daria próbowała się wymigać od kolejnej rozmowy „sam na sam”.
-Dobrze, chodźmy.- westchnął i poszli do swoich pokoi. Dziewczyny padały z nóg. Nie miały ochotę na rozmowę, wzięły szybki prysznic i poszły spać...

wtorek, 29 stycznia 2013

V


Rano siostry obudził głośny budzik. Była godzina 9:00. Promienie słońca wpadały do pokoju przez białe firanki. Dzień zapowiadał się świetnie. Dziewczyny zaczęły pośpiesznie się ubierać. Chciały jak najwięcej czasu poświęcić siatkarzom. Wiedziały, że dzisiaj przyjeżdżają ich rodziny, więc chciały wyglądać jak najlepiej.
Daria włożyła na siebie malinowy T-shirt i krótkie shorty. Upięła swoje włosy w wysokiego kucyka i zrobiła lekki makijaż. Paulina wybrała jasnoniebieską letnią sukienkę. Włosy zostawiła rozpuszczone.
Gdy były już gotowe ruszyły do hotelowej restauracji na śniadanie. Miały też nadzieję, że spotkają tam chłopaków. Nie myliły się. Daria po wejściu zobaczyła Igłę z żoną. Podszedł i przedstawił ją siostrom. Pojawili się też inni siatkarze. Kurek z bratem, Kubiak ze swoją ukochaną, Cichy Pit ze starszym bratem no i Bartman z dziewczyną. Zaraz potem przyszedł też Winiarski z jakąś dziewczyną. Obie siostry straciły trochę humor.
Daria i Paulina podeszły do wolnego stolika i usiadły. Zaraz przy nich pojawił się Marcin, młody kelner. Był przystojny i bardzo miły.
-Cześć dziewczyny. Co wam podać?- zapytał.
-Cześć Marcin.- przywitała się Paula. -Co proponujesz?
-No nie wiem... Może chcecie naleśniki?
-Jasne!- powiedziała Daria.
-Dziękujemy Marcin.- rzuciły obie siostry.
-Nie ma za co dziewczęta. Dla was wszystko.- uśmiechnął się i odszedł.
Siatkarze zauważyli, że dziewczyny zostały same. Podszedł do nich Winiarski.
-Cześć! Jak tam po wczorajszej butelce?
-Dobrze.- uśmiechnęła się Daria.
-Szkoda tylko, że nie nosisz już warkoczyków.- zaśmiała się Paula. Wtedy podeszła dziewczyna, z którą wcześniej siostry widziały Michała.
-To jest Marta.- przedstawił ją. -Moja siostra.
-Siostra?- zapytała Paulina promiennie się uśmiechając. Nagle wrócił jej dobry humor.
-Miło cię poznać. Jestem Daria.- przedstawiła się jedna siostra.
-A ja Paula.- dodała druga.
-Misiek dużo o was mówił. Szczególnie o Paulinie.- Marta uśmiechnęła się sympatycznie.
-Ej siostra! Czasami za dużo mówisz.- upomniał ją Michał.
Paulina zarumieniła się. Michał od razu zmienił temat. Kilka minut później do stolika podszedł też Zbyszek ze swoją dziewczyną. Była to blondynka o niebieskich oczach i ciemnej opaleniźnie. Na pierwszy rzut oka widać było, że uwielbia solarium.
-Cześć wam.- przywitał się ZB9.
-Hej.- odpowiedzieli wszyscy razem.
-Paulina, Daria, chciałem wam przedstawić Joasię, moją dziewczynę.- powiedział i spojrzał speszony na Darię.
-Cześć. Jestem Paulina.
-A ja Daria.- dodała druga siostra.
W krótkim czasie wokół ich stolika zgromadził się niemały tłum. Dziewczyny zdążyły zjeść już śniadanie, kiedy Ignaczak zaproponował, żeby obejrzeć filmiki z przyjazdu rodzin, które nagrał dzisiaj rano. Wszyscy chętnie się zgodzili i udali się do „salonu”, w którym znajdował się duży telewizor. Krzysiu podłączył kamerkę i zaczął się seans. Pokazane było, jak chłopaki witali swoje rodziny, jak jedli śniadanie. Ten filmik skończył się dość szybko. Następny był nagraniem z wczorajszego wieczoru, kiedy wszyscy grali w butelkę. Były to tylko wybrane momenty. Widać było Winiarskiego w warkoczykach i Zibiego w samych bokserkach ( na co oczywiście wszyscy zaczęli się śmiać ), i na nieszczęście Bartmana był moment gdy pocałował Darię. Od razu, gdy to zobaczył wstał z kanapy i zasłonił ekran, a Igła szybko wyłączył nagranie. Dziewczyna ZB9, po tym co zobaczyła wyszła z sali. Zbyszek poszedł za nią. Daria siedziała, nie wiedziała co robić. Wszystkie oczy były skierowane na nią. Podszedł do niej Kuraś, wziął za rękę i wyszli na korytarz.
-Nie martw się, to nie twoja wina.- powiedział Bartek i ją przytulił. Wtem wpadł na korytarz Piter.
-Zostaw moją dziewczynę!- piszczał, podbiegł do Kurka i zaczął okładać pięściami.
-Ałaaaa!- krzyknął w końcu Cichy Pit, gdy uderzył się o bark Kurka.
-To nie twoja dziewczyna.- bąknął Bartek.
-Piter, nie bądź zazdrosny. Poza tym nie jesteśmy razem... Jesteśmy przyjaciółmi.-tłumaczyła Daria.
-Wiem, ale próbuję cię przed Kurkiem chronić. Nie zdajesz sobie sprawy jak on chrapie!- oznajmił Piotrek. -I nie podzieli się z tobą Monte!
-Oj Piter, idź do brata.- powiedział Bartek. Chłopak wrócił do pokoju.
-Masz dzisiaj ochotę na spacer?- zapytał Kuraś.
-Hmmm. Jasne, możemy się gdzieś przejść.- rzuciła Daria. Próbowała zapomnieć o Zbyszku.
-Okej, to jesteśmy umówieni o 19:00. Ty lepiej znasz okolice, więc wybierz miejsce.- oznajmił.
-Nie wiem... Zobaczymy...- westchnęła Daria.
W tym samym czasie Paulina rozmawiała z Winiarskim. Świetnie im się gawędziło.
-To co? Może mały spacer?- zapytał Michał.
-Teraz?
-Nie, wieczorem. Jakoś o zachodzie słońca.
-Zachód słońca, to brzmi romantycznie.- zaśmiała się Paula.
-Bo tak ma być.- uśmiechnął się Winiar.- To co? O 19:00?
-Może być.
-Ale idziemy na plażę.- oznajmił Misiek.
-Okej.- Paulina była z tego powodu zadowolona.
Siatkarze mieli kilka godzin czasu na spędzenie go z rodzinami. Później mieli godzinny trening, a potem znowu czas wolny. Ten właśnie czas Michał i Bartek mieli zamiar wykorzystać na spacery z dziewczynami.
Była godzina 19:00. Dziewczyny czekały już na chłopaków.
Paula wyszła z Winiarskim. Po drodze na plaże spotkali Darię i Kurka. Przez chwilę sobie gadali, potem każda para poszła w swoją stronę. Paulina szła z Michałem brzegiem plaży, nogi maczając w ciepłym morzu. Wesoło rozmawiali o swoich zainteresowaniach. Po drodze spotkali też Zbyszka ze swoją dziewczyną.
-Cześć.- przywitał się Zibi. -A gdzie zgubiłaś siostrę?
-Poszła z Bartkiem na spacer.
-Aha.- bąknął. Było widać, że nie podobało mu się to, co powiedziała Paulina.
-Miłego wieczoru.- dodał i odeszli.


-To jak? Gdzie idziemy?- zapytał Kurek promiennie się uśmiechając.
-Może do wesołego miasteczka?- zaproponowała Daria.
-Eeee....Nie. To mało romantyczne.- odpowiedział. Daria aż zakrztusiła się z wrażenia.
-Wszystko w porządku?- zapytał Kurek.
-Tak.- odpowiedziała niepewnie.
-Wiesz, ja nie byłem nigdy na molo. To dobre miejsce.- powiedział Bartek..
-Okej.
Szli powoli rozmawiając ze sobą o błahych rzeczach. Doszli w końcu do celu. Usiedli na jednej z wolnych ławek. Obserwowali zachód słońca.


Paulina usiadła na brzegu. Woda co chwila pokrywała jej nogi. Wiatr wiejący od morza lekko poruszał jej sukienką. Michał usiadł obok niej.
-Może powiesz mi coś o sobie? Chętnie bym cię lepiej poznał...- powiedział.
-A co chcesz wiedzieć?
-No nie wiem... Masz kogoś?
Paulina się uśmiechnęła.
-Nie, a ty?
-Nie.- odpowiedział i odwzajemnił uśmiech.
Był zachód słońca. Oboje byli wpatrzeni w morze. Na plaży nie było nikogo oprócz nich. Powoli zaczęli się zbierać do powrotu. Z daleka zobaczyli Darię i Kurka schodzących z molo. Winiar pomachał im , na co oni zaczęli iść w ich kierunku.
-No witam ponownie.- przywitał się Kuraś.
-Wracacie do hotelu?- zapytała Paula.
-Tak, a wy?
-My też.
-No to wracamy razem.- podsumował Bartek.
Odwrócili się i już chcieli kierować się w stronę hotelu, gdy za plecami usłyszeli dzikie wrzaski.
-Aaaa! Ratunku! Bartuś, Michał, pomóżcie.
Dobiegł do nich zdyszany Piter. Od razu schował się za chłopakami. Było widać czemu uciekał. Gonił go Kubiak.
-Ej, co jest?- zapytał Kuraś.
-Dzwoniłem do niego i mówiłem, że jestem jego fanką.- jąkał się nie mogąc załapać oddechu. -A on... a on zaczął mnie podrywać!
-Zabiję cię!- krzyczał Dziku.
-Piter, od kiedy ty jesteś takim mistrzem żartu?- zapytał Kurek głośno się śmiejąc.
-Nie miałem co robić.- wytłumaczył przestraszony Piotrek.
Dobiegł do nich Kubiak.
-Odsuńcie się...- mówił. -Zrobię przysługę wszystkim i go zabiję!
-Ej, ej, spokojnie.- Daria próbowała powstrzymać Kubiaka.
-Jak mogłeś się na to nabrać?- rzucił Winiar.
-Normalnie, miał taki kobiecy głos.- odpowiedział Michał.
Kurek nie mógł wytrzymać ze śmiechu.
-Byś miał bardzo atrakcyjną dziewczynę Dziku.- powiedział.
-Jestem taki przystojny!- entuzjazmował się Piter.
-I głupi.- bąknął Kubiak.
-Wypraszam sobie!- zawołał Nowakowski.
-Spokojnie chłopaki.- uspokajała ich Daria. -Piter, tym razem przesadziłeś.
-Jak zawsze.- skomentował Winiarski.
-I znowu wszystko na mnie!- jęczał Piotrek.
-Nie denerwuj się.- powiedziała Paula.
-Wracajmy do hotelu i zapomnijmy o tej sytuacji.- zaproponowała Daria.
I wszyscy poszli w stronę obiektu hotelowego. Było już po 21:00.
W restauracji czekała na nich reszta zaciekawionych siatkarzy.
-Randki się udały?- zapytał Igła włączając kamerę.
-Wyłącz to, to ci powiem.-bąknął Misiek.
-A co z wami robią Kubiak i Piter?- zdziwił się Możdżonek.
-Długa historia.- uśmiechnęła się Paula.
-To jak było?- ponownie zapytał Ignaczak.
-Byli na randce.- zaśmiał się Kuraś.
-Co?!- zapytał zdziwiony Ziomek.
Kubiak podszedł do Bartka i uderzył go.
-Nic. On żartował.
Wtedy Piter znów zaczął piszczeć.
-Dzwoniłem do niego, a on myślał, że jestem jego fanką i zaczął mnie podrywać.- śmiał się Nowakowski.
Wszyscy wybuchli śmiechem, Kubiak zrobił obrażoną minę.
-Okej, to wy sobie jeszcze pogadajcie, a my już pójdziemy.- powiedziała Daria.
-No dobra, ale mamy dla was pewną propozycję i grzechem by było odmówić.- zaśmiał się tajemniczo Zatorski.
-Jaką?- zapytała Paulina.
-Mamy jutro wolny wieczór, więc wypadałoby się zabawić.- zaczął Możdżonek.
-Więc idziemy jutro na dyskotekę, a wy oczywiście idziecie z nami.- dokończył Ignaczak.
-Bardzo chętnie.- odpowiedziała Paula.
I obie siostry udały się do pokoju.
-I jak randka?- zapytała Paulina, gdy tylko zamknęła drzwi.
-No było miło.- westchnęła Daria.
-Miło?1 Miło?! Tylko miło?!
-No a jak twoja?
-Niesamowita!- mówiła rozmarzona Paula, kładąc się na łóżku.
Daria spojrzała na nią ze śmiechem.
-Już dawno nie widziałam cię tak zadowolonej.- powiedziała do siostry.
-Bo już dawno taka nie byłam. A ty nie jesteś zadowolona? Przecież byłaś na randce z jednym z najlepszych siatkarzy na świecie!- mówiła Paula.
-Po prostu nie wiem czy to wszystko ma sens.- bąknęła Daria.
-No proszę cię! Nic do niego nie czujesz?- zapytała.
-Nie i chyba muszę mu to wyjaśnić.- powiedziała Daria.
-Daj mu szansę.- skomentowała jej siostra. - I mam jeszcze jedno pytanie. Dlaczego Zbyszek wczoraj tak szybko wybiegł z naszego pokoju?
-No po prosu zauważył, że nikogo już nie ma.- bąknęła Daria.
-Kręcisz...- rzuciła Paulina.
-Nie kręcę, mówię prawdę!
-Dobra, dobra. Ja swoje wiem.
-No i super. Ja mówię jak było.
Siostry jeszcze chwilę się sprzeczały, ale w końcu obydwie ustąpiły. Poszły spać. Chciały być wyspane przed jutrzejszą imprezą...