poniedziałek, 28 stycznia 2013

IV


  Do pokoju wchodzili gęsiego. Niektórzy jednak wręcz przeciwnie. Piter przepychał się przez wszystkich.
-Fajny pokój.-skomentował Igła po wejściu z kamerą.
-Dzięki, ale mógłbyś już przestać nagrywać.-rzuciła Daria.
-I tak jesteście już sławne.- zaśmiał się Kurek.
-Nie w taki sposób chciałam zdobyć sławę.- oznajmiła Paula.
-Dlaczego dzisiaj do nas nie przyszłyście?- zapytał Kubiak.
-Mała wpadka z mamą.- skomentowała Daria.
-Dowiedziała się o wszystkim?!
-Na szczęście nie o wszystkim. O łażeniu po balkonach nie. Wie tylko, że byłyśmy na treningu.
-No i nie pozwoliła nam dzisiaj wychodzić z pokoju.
-Ojej... Szlaban, znam ten ból.- powiedział Dziku.
-Tobie też matka nie pozwala z domu wychodzić?- zapytał Piter. -Czemu nam nie powiedziałeś?
-Pit, nie wydurniaj się. Kiedyś, jak byłem młodszy, dostawałem szlabany.- wyjaśnił Michał.
-Aaaa!
-Beee!.- odezwał się Bartek.
-Hmmm.. Ciekawe za co te zakazy... Ty też wkradałeś się do pokoju siatkarzy i chodziłeś z nimi na treningi?- zażartowała Daria.
-Eeee...nie.
-W takim razie za co?- zapytał Kurek.
-A różnie.
-Dobra, nie wnikamy.- powiedział Bartman.
-To co robimy?- zapytał Ignaczak.
-Gramy w pokera?- zapytał Winiarski.
-Nie!- powiedzieli jednocześnie wszyscy siatkarze.
-Czemu?!- zapytał oburzony Misiek.
-Bo ciągle chcesz w to grać.- wyjaśnił Kuraś.
-A jak ty ciągle jesz Monte i podzielić się nie chcesz to nikt ci nic nie mówi!- bąknął Winiar.
-Dobra, koniec kłótni! Gramy w butelkę.- zarządziła Paulina.
-Okej!- zgodzili się wszyscy.
Pierwsza butelką kręciła Paula. Wylosowała Winiarskiego.
-Pytanie czy zadanie?- zapytała go.
-Zadanie! Jak się bawić to się bawić!- powiedział wesoły Misiek.
-Okej. No to... Zaplotę ci warkoczyki, które będziesz musiał nosić przez najbliższe 24 godziny!- uśmiechnęła się Paulina.
-Dobre!- rzucił Igła.
-Tylko nie to!- jęknął Winiar.
-Tak! Będziesz fajnie wyglądał.- zaśmiała się dziewczyna.
-A mogę jednak wybrać pytanie?- łudził się Michał.
-Nie.
-Ale ja głupi jestem.
-No chodź.- powiedziała Paulina.
-Winiar, jak się bawić, to się bawić!- śmiał się z niego Dziku.
Winiarski usiadł przed Pauliną, a ona zaczęła mu pleść cieniutkie warkoczyki.
-Daria, podaj mi gumki.- powiedziała do siostry.
-Gumki?! Po co ci gumki?!- krzyczał przerażony Piter.
-Piter, debilu! Gumki do włosów.- wytłumaczył Możdżonek.
-Aaa.- powiedział zmieszany Nowakowski.
Paula chwilę potem skończyła swoje dzieło. Chłopaki zaczęli się śmiać.
-Czekaj, czekaj! Nie ruszaj się, muszę to uwiecznić!- krzyczał Zibi wyciągając telefon i nie mogąc przestać się śmiać.
-Nie!- krzyknął Winiar i jak Bartman wyjął komórkę rzucił się na niego, żeby tamten nie zrobił mu zdjęcia.
-Dobra, Michał kręcisz butelką!- na te słowa Winiarski oderwał się od Bartmana. A butelka wypadła akurat na Zbyszka, na co Michał się strasznie ucieszył.
-Pytanie czy zadanie?- zapytał złośliwie. Wymyślał już jak ma się zemścić.
-Zadanie.- odpowiedział szeroko się uśmiechając.
-Pocałuj Darię w policzek.
-Okej.- powiedział uradowany Zibi. Podszedł do Darii, ona nadstawiła policzek. Również była zadowolona z tego zadania. Zbyszek już przymierzał się do pocałowania ją w policzek, kiedy ogarnęła go nagle ochota na malinowe usta dziewczyny. Pocałował ją prosto w usta. Daria szybko się oderwała i się zarumieniła.
-Ej!- krzyknął Igła. -To niedozwolone!
Winiarski zaczął się śmiać.
-Nie wykonałeś tego zadania, zatem musisz zrobić coś innego.- uśmiechnął się złowrogo.
-No dobra... Co?- dopytywał się ZB9.
-Zdejmij spodnie i wyjdź na korytarz krzycząc: „ To ja Zbyszek Bartman, chodźcie mnie podziwiać!”.
-Pojebało cię Michał?!
-Nie, wstydzisz się?- zaśmiał się Misiek.
-Nie, ale to nienormalne, a poza tym...- nie dokończył.
-Znowu założyłeś bokserki w serduszka!- wybuchł śmiechem Kubiak, potem cała reszta.
-Ej, ja mam chodzić cały dzień w warkoczykach, więc nie narzekaj!- mówił Winiarski.
-Dobra, już... ale ja się jeszcze zemszczę za to.
Zibi wstał i zaczął zdejmować spodnie. Kubiak miał rację, Bartman miał bokserki w serduszka. Paulina i Daria zaczęły chichotać. Siatkarz wyszedł na korytarz, krzyknął co mu nakazano. Wtedy z sąsiednich pokoi zaczęli wychodzić goście i przyglądać się mu. Zbyszek szybko wbiegł do pomieszczenia i zatrzasnął drzwi.
-Nigdy więcej.- szepnął i zaczął zakładać spodnie.
-Ale to co zrobiłeś było niegrzeczne, trzeba to ukarać. Powiemy twojej dziewczynie.- zawołał Dziku.
-Ja mam to wszystko nagrane!- dodał Krzysiu.
-Stary, nie będziesz mnie chyba tym szantażował?!
-Ja? Nie. Ewentualnie mogę komuś w tym pomóc.
-Co? A kto mnie chce szantażować. Koledzy, nie zrobicie mi tego...
-A jak zrobimy to co?! Ty mi Monte ukradłeś, więc...- zaczął Kurek.
-Ja ci to Monte odkupię!
-Ale jak cię będę szantażował to przynajmniej więcej mi Monte nie zabierzesz!
-Obiecuję, że nie ruszę!
-Eee tam. Nie wierzę ci, Monte jest zbyt kuszące.
-Jakoś się powstrzymam.
-Jasne.
-Zibi, dla ciebie to może tylko Monte, a dla innych to może przyjaciel!- powiedział Cichy Pit.
Wszyscy wybuchli śmiechem.
-Tak, tak. Monte to najlepszy kumpel Bartusia!- śmiał się głośno Kubiak.
-Pora odwiedzin jest jutro, więc możemy powiedzieć wszystko Aśce.- mówił dalej Winiarski.
-Nie trzeba.- rzuciła Daria. -To wszystko zdarzyło się tylko raz i już nigdy się nie powtórzy.- powiedziała spuszczając wzrok.
Zbyszek popatrzył na nią. Daria odwróciła głowę. Myślała, że Bartman jest inny, myślała, że ona na poważnie ją pocałował i coś z tego może być.
-No okej, ale tylko dlatego, że Daria nas o to prosi.- Kurek uśmiechnął się do dziewczyny. Ta odwzajemniła gest.
-No to teraz ty kręcisz Zibi.- rzucił Ziomek.
Ich zabawa trwała jeszcze bardzo długo, aż do późnego wieczoru. Zbyszek zdążył już nawet usnąć. Około godziny 23:00 zaczęli się zbierać.
-A co zrobimy z Bartmanem?- zapytał Dziku.
-Niech śpi to na razie.- powiedział Winiarski.
-No to idziemy.- rzucił Igła.
-Odprowadzę was.- zaproponowała Paulina.
-Oooo. Z chęcią!- zawołał Winiar i cała ekipa wyszła.
W pokoju została tylko Daria i śpiący ZB9.
-Jaki on słodki...- szepnęła Daria rozczulając się nad leżącym na dywanie Zbyszkiem. Po chwili jednak doprowadziła się do porządku. Po między nimi nic nie było i nie miało prawa być.
Dziewczyna po cichu zabrała się za ścielenie łóżek. Nie chciała obudzić Bartmana. Cicho podśpiewywała sobie swoją ulubioną piosenkę. Nagle poczuła gorące dłonie na swojej talii. Momentalnie się odwróciła. Tak jak się domyślała, był to Zibi. Patrzył się jej prosto w oczy.
-Twoi koledzy już poszli.- zdołała z siebie wykrztusić.
-Wiem.- odpowiedział ZB9. Jego twarz zbliżała się do jej twarzy. Chciała poczuć smak jego ust, lecz nagle przypomniała sobie o jego dziewczynie.
-Nie rób tego. Jutro będziesz żałował...- powiedziała i odwróciła głowę. Nie widziała jego reakcji. Nie chciała widzieć, bała się.
-Masz rację.- rzucił i szybko skierował się do drzwi. W przejściu zderzył się z Paulą.
-Co ty...?- nie dokończyła nawet swojego pytania.
-Cześć.- przerwał jej Zbyszek i wyszedł.
Zdziwiona Paulina spojrzała na swoją siostrę. Ta stała tępo patrząc się w podłogę.
-Halo! Ziemia do Darii!- zawołała. Dziewczyna szybko się otrząsnęła.
-Coś się stało?- zapytała się jej siostra.
-Nie, wszystko okej.- odpowiedziała Daria.
To dobrze.- Paulina zignorowała to. -Muszę ci coś powiedzieć, ale usiądź, bo padniesz z krzesła.- mówiła śmiąc się.
-No mów!- zawołała Daria.
-Podobasz się Kurkowi!- pisnęła Paulina.
Daria się zaśmiała.
-A ty skąd masz takie informacje?- zapytała.
-Kubiak mi mówił! Powiedział, że Kurek nie może przestać o tobie mówić!
-Oj wielkie mi halo. Ty za to podobasz się Winiarskiemu.- rzuciła Daria.
-Tak?! Skąd wiesz?!- wrzasnęła jej siostra.
-Widać... Takiej chemii pomiędzy dziewczyną a chłopakiem dawno nie widziałam.- oznajmiła.
-Jasne, jasne. Chodźmy spać. Jutro już będziemy mogły wychodzić z pokoju „legalnie”, więc trzeba się wyspać.- powiedziała Paula nie zwracając uwagi na wcześniejsze słowa Darii.
-Okej.
Dziewczyny ubrały się w swoje piżamy i wskoczyły do łóżek. 10 minut później obie już spały...


__________________________________________________________
___________
I jak się podoba? :)  

2 komentarze:

  1. Biedny Pit :D Czasem się zastanawiam, czy On myśli, czy tylko udaje takiego głupka? ;p Mimo wszystko świetna postać Ci z Niego wyszła. Ja tu z daleka wyczuwam miłosne rozterki. Niby Kuraś i Winiar, ale gdzieś tam sobie Zibi poluje ;p I jeszcze ta ich matka ... Może kobieta wreszcie odpuści, bo jak na razie lubi przeszkadzać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Gra w butelkę to spore wyzwanie, biorąc pod uwagę takie towarzystwo :) Ale ja jestem jak najbardziej na tak :D

    OdpowiedzUsuń