Rano wstały pełne
energii. Siatkarze mieli dzisiaj długi trening, więc dziewczyny
miały sporo czasu na przygotowanie się di imprezy.
Było około 16:00.
Daria wyszła z pokoju, poszła do restauracji, żeby wziąć coś do
jedzenia. Po drodze spotkała dziewczynę Bartmana, która
niespodziewanie ją zaczepiła.
-Ej!
-O co chodzi?
-Co ty chcesz od mojego
chłopaka?!- krzyczała do Darii.
-Ja?! Zupełnie nic.
-Jasne. Znam takie typy
dziewczyn jak ty. Głupie fanki, które zrobią wszystko by z nim
być!
-A niech zgadnę, ty
pewnie też byłaś jedną z tych głupich fanek.
Joasia się
zarumieniła.
-Odwal się od niego!
Nie pozwolę, żebyś niszczyła nasz związek. To mnie kocha Zibi!
-To ciekawe czemu
pocałował mnie?- powiedziała Daria złośliwie i poszła dalej.
Nagle poczuła szarpnięcie i przeszył ją ból Aśka pociągnęła
ją za włosy.
-Pojebało cię?! Pość
mnie!- krzyczała Daria.
W tym momencie z sali
treningowej wybiegli siatkarze. Bartman od razu podbiegł i odciągnął
Joasię od Darii. Daria całkowicie straciła panowanie nad sobą.
Podeszła do Aśki i uderzyła ją w twarz.
-Daria!- piszczał
Piter.
Od razu zareagował
Kurek, który podbiegł do Darii i odciągnął ją od rywalki.
-Puść mnie!-
krzyczała dziewczyna.
-Daria, spokojnie,
wszystko jest okej.- próbował uspokoić ją Bartek.
-Co ona sobie
myśli...?!-Daria wciąż krzyczała. Przerwał jej Kurek, który
niespodziewanie pocałował ją w usta.
-Co to miało być?!-
wrzasnęła Daria, gdy tylko się od niego oderwała. Siatkarze
przypatrywali się parze. Szczególnie lustrował ich wzrokiem
Bartman, który po prostu „zabijał wzrokiem” Bartka.
Daria nie zwracając na
nich uwagi poszła do restauracji. Kuraś poszedł za nią. Wszyscy
stali zdziwieni, nie rozumiejąc właściwie co się wydarzyło.
Przyszła Paulina i podeszła od razu do Michała.
-Co się stało?-
zapytała, widząc zamieszanie.
-Mała sprzeczka Darii
i Asi. Mało się nie pobiły.- wytłumaczył.
-Daria, ona się
chciała bić?! To ta cała Aśka musiała ją nieźle zdenerwować.-
mówiła Paula.
-Nie wiem o co poszło.
Ale wydaję mi się, że teraz to na pewno nie będą mogły
przebywać ze sobą w jednym pomieszczeniu.- powiedział.
Obok nich przebiegł
Piotrek.
-Gdzie Daria?! Gdzie
moja dziewczyna?!- wrzeszczał.
-Pit, uspokój się.-
zaśmiał się Winiar.- Jest z Kurkiem.
-Z Kurkiem?- zapytała
zaskoczona Paula.
-A no tak, zapomniałem
o najlepszym. Bartuś pocałował Darię, ale chyba nie bardzo jej
się to spodobało.
-Bo on całować nie
umie! I Daria była zła, że jej wstydu narobił. Co innego gdybym
to był ja!- skomentował Cichy Pit.
-Tak, tak, Piotrek.-
śmiał się z niego Igła, który przechodził właśnie z kamerą.
Daria siedziała
tymczasem w barze.
-Cześć Marcin. Podaj
mi wodę.
-Jasne piękna. Już ci
daję.- powiedział z uśmiechem, ale zauważył, że coś jest nie
tak.
-Jakiś problem?-
zapytał.
-Nie...- westchnęła.
Wtedy dołączył do niej Kurek.
-Daria...- powiedział.
Dziewczyna się odwróciła.
-Słucham?
-Przepraszam. Myślałem,
że mnie lubisz.
-Lubię cię przecież,
ale to wszystko.
-Będę się starał.-
oznajmił z nadzieją w głosie.
-Starając się o mnie
możesz przegapić wiele ważnych momentów w swoim życiu. Nie chcę
żebyś go sobie zmarnował. Wokół ciebie kręci się tyle
atrakcyjnych dziewczyn.- tłumaczyła mu Daria.
-Ale żadna z nich nie
jest tobą, zrozum. Z resztą chcę się o ciebie starać, bo jeszcze
nigdy nie musiałem starać się o żadną dziewczynę, one po prostu
same do mnie przychodziły.- mówił Kurek.
-Bartek...Lubię cię,
ale...- zaczęła Daria.
-Wiem, że mnie lubisz.
I moja w tym głowa żebyś poczuła do mnie coś więcej.- oznajmił
Kuraś.
Wtedy do restauracji
weszła Paulina z Winiarskim, a za nimi cała reszta. Nie było tylko
Zbyszka, który poszedł gdzieś ze swoją dziewczyną. Do
restauracji przyszła też mama dziewczyn. Od razu podeszła do
Darii.
-Czy mogę wiedzieć co
się tutaj działo?!- zawołała.
-Nic mamo... Mała
sprzeczka.- wyjaśniła Daria. Nie miała ochoty rozmawiać na ten
temat.
-Dziewczyno, w co ty
się pakujesz?!- mówiła Alicja. -Chcesz odbić tej dziewczynie
chłopaka?! W dodatku on jest sławnym siatkarzem!
-Nic nie wiesz, a się
odzywasz! Do cholery, zostawcie mnie wszyscy w spokoju!- wrzasnęła
Daria i z płaczem pobiegła do swojego pokoju. Położyła się na
łóżku i płakała. Chciała tylko poznać siatkarzy, których tak
lubiła, chciała się tylko z nimi zaprzyjaźnić, a wyszło z tego
tylko mnóstwo problemów.
Do pokoju weszła
Paulina, na szczęście nie było z nią nikogo. Podeszła do łóżka
siostry i usiadła obok niej.
-Daria...- zaczęła
mówić. -Nie przejmuj się tą głupią Aśką, jest pustą kretynką
i nie powinnaś zwracać na nią uwagi. Daria odwróciła się do
siostry.
-Ale to nie chodzi
tylko o to... Kurek mnie pocałował, chce się o mnie starać, a na
dodatek jeszcze matka!
-Nie przejmuj się
matką, ona akurat wie najmniej. Wolałabyś żeby to był Zbyszek a
nie Kurek, prawda?- mówiła Paula.
Daria nie wiedziała co
odpowiedzieć siostrze. Paulina nie musiała tego słyszeć,
doskonale wiedziała, że odpowiedź brzmi: tak.
-Może jednak daj
szansę Bartkowi, Bartman ma dziewczynę i jak na razie chyba nie
zamierza jej zostawić...
-Ale to nie takie
proste...
-Wiem.
-Nie, nic nie wiesz.
Michał ci się podoba, ty podobasz się jemu. Żadnych komplikacji.
Więc nie możesz wiedzieć co ja czuję...
-Ale się domyślam...
-To nie to samo. Nie
wiem co mam robić. Muszę się nad tym zastanowić.- powiedziała
Daria siadając i wybierając łzy.
-Dobrze, ale już nie
płacz.
Nagle rozległo się
ciche pukanie do drzwi.
-Proszę.- rzuciła
Paula.
Do pokoju wszedł
Piter.
-Wszystko w porządku?-
zapytał widząc zapłakaną Darię.
-Tak, już wszystko
okej.- odpowiedziała dziewczyna i próbowała się do niego
uśmiechnąć. Piotrek podszedł do niej i objął ją.
-Dobrze, że jesteś
Piotruś...- szepnęła Daria.
-Chłopaki kazali mi
się zapytać czy w końcu idziecie z nami na tą dyskotekę.-
powiedział Cichy Pit.
-Nie mam ochoty...-
rzuciła Daria.
-No chodź! Będzie
fajnie, obiecuję.- mówił Nowakowski.
-No dobrze.- westchnęła
Daria, a Paulina z Piotrkiem się uśmiechnęli.
-Zbierajcie się, za
chwilę wychodzimy.- mówił podekscytowany Piter.
-A kto idzie?- zapytała
Daria.
-Wszyscy, chyba tylko
Bartman nie idzie.- rzucił Piotrek.
-Dobra Pit, poczekaj
chwilę, poprawimy się i idziemy.- powiedziała Daria.
Siostry poszły do
łazienki. 5 minut później były już gotowe. Daria ubrana w top i
spódniczkę, Paulina w sukienkę. Miały lekki makijaż. Daria
wyglądała już tak, jakby się nic wcześniej nie wydarzyło.
Wesoła jak zawsze.
-Wow! Jesteście
piękne.- powiedział Piter w zachwycie. Siostry pocałowały go w
policzek.
-Jestem w niebie...-
szepnął rozmarzony Pit.
-Piotrek, idziemy.-
powiedziała Paula i cała trójka wyszła z pokoju.
W holu czekali już
siatkarze.
Paulina podeszła od
razu do Winiarskiego i poszła razem z nim. Daria postanowiła iść
z Pitem, który był z tego powodu bardzo zadowolony. Bartek za no
nie za bardzo. Po drodze wesoło ze sobą rozmawiali i żartowali.
Gdy już doszli, od razu wszyscy skierowali się na parkiet.
Dziewczyny tańczyły ze wszystkimi, ale jednak Paulina najwięcej
tańczyła z Winiarskim, a Daria z Piterem, chociaż potem ciągle
tańczyła z Kurkiem. Piotrek nie był z tego powodu zachwycony.
Gdy Daria tańczyła
z Kurkiem, przyszedł Zibi. Stanął za nią i złapał ją za ramię.
-Głupi jesteś!?-
wydarła się. -Przestraszyłeś mnie!
-Przepraszam.
-Czego chcesz?-
zapytała ostro.
-Tylko zatańczyć z
tobą i cię przeprosić.- oznajmił biorąc ją za rękę.
-Ej! Ona tańczy dla
mnie... To znaczy ze mną!- krzyknął Bartek.
-Zmień już
repertuar.- Bartman zaczął się śmiać i nie zwracając na niego
uwagi zabrał Darię na środek parkietu. Akurat włączyli jakąś
wolną piosenkę. Stanęli naprzeciw siebie i spojrzeli sobie w oczy.
-No chodź, nie bój
się mnie.- powiedział Zbyszek, przyciągnął dziewczynę do siebie
i położył jej ręce na swoje ramiona.
-Przepraszam za Asię.-
zaczął mówić.
-Nic nie szkodzi.
Rozumiem, nie powinnam w ogóle wchodzić wam w drogę.- bąknęła
Daria.
-To nie tak... Ja nie
wiem co jej tak nagle odbiło.
-Nic się nie stało.
Oprócz tego, że straciłam trochę włosów.- jęknęła.
-Naprawdę przepraszam,
jeszcze nigdy się tak nie zachowała.
-Może dlatego, że
nigdy przedtem nie pocałowałeś innej dziewczyny?- zapytała.
-Za to też
przepraszam.- Zbyszek spuścił głowę.
-To nic, ale nie chcę,
żeby twoja dziewczyna miała do mnie jakieś pretensje.
-Spokojnie, załatwię
to. Już nie będzie ci zawracać głowy.
-Okej, dzięki.-
westchnęła Daria.
Resztę piosenki
przetańczyli w milczeniu. Wirowali po całym parkiecie. Niektórzy
ciekawscy przypatrywali im się z zainteresowaniem.
Po skończeniu piosenki
dołączyli do reszty gromady, która siedziała przy barze, Kurek
był wyraźnie zazdrosny o Darię. Od razu, gdy wróciła,
zaproponował jej, żeby usiadła obok niego. Zibi poszedł do
kolegów, a Daria zgodziła się i usiadła z Bartkiem.
-Co on od ciebie chciał
po tym wszystkim?- rzucił Kurek.
-Przeprosił mnie.-
odpowiedziała Daria.
-Jak ona na ciebie
patrzył...- zaczął siatkarz.
-Bartek, doskonale
wiesz, że pomiędzy mną a Zbyszkiem nic nie ma.- wytłumaczyła mu
dziewczyna.
-Więc nic nie stoi na
przeszkodzie żebyśmy byli razem.- ucieszył się.
-Znowu zaczynasz?-
jęknęła.
-Okej już nic nie
mówię, ale będę się starał.
Daria nie zdążyła mu
już nic powiedzieć, bo do tańca porwał ją Ignaczak. Paulina
wciąż tańczyła z Winiarskim. Wcale jej to nie przeszkadzało.
Około 2:00
dziewczyny i siatkarze postanowili wrócić do hotelu.
Wyszli z klubu. Paulina
nie miała szczęścia. Idąc chodnikiem złamała obcas w bucie.
-Jejku, co za pech!-
jęknęła. - Jak ja dojdę do hotelu?
-Ja cię zaniosę!-
zaproponował Michał.
-No coś ty! Nie
doniesiesz mnie aż do hotelu.
-Nie wykręcaj się i
nie marudź.- powiedział Winiar biorąc ja na ręce.
Niósł ją do samego
hotelu. Przed budynkiem zostali już tylko Daria, Kurek, Piter i
Kubiak.
-Daria, kochanie.-
mówił pijany już trochę Nowakowski.
-Co się stało
Piotruś?
-Kocham cię, wiesz?
Kocham... Paulinko. - jąkał się. Chłopaki zaczęli się śmiać.
-Po pierwsze wiem, a po
drugie jestem Daria.- zaśmiała się dziewczyna.
-Oj Piter, Piter, chodź
już lepiej do pokoju.- powiedział Kubiak prowadzać go do środka.
-I jak? Podobał się
wieczór?- zapytał Kurek, gdy zostali sami.
-Tak, bardzo. Chodźmy
już do hotelu, zimno się zrobiło.- Daria próbowała się wymigać
od kolejnej rozmowy „sam na sam”.
-Dobrze, chodźmy.-
westchnął i poszli do swoich pokoi. Dziewczyny padały z nóg. Nie
miały ochotę na rozmowę, wzięły szybki prysznic i poszły
spać...
Joanna jest nieobliczalna. Biedna Daria. I do tego w trudnej sytuacji. Nie może być z Bartmanem, nie chce z Kurkiem. Więc może odpowiedni tutaj będzie Pit? :D
OdpowiedzUsuńNo to już nie wiem, jaki wybór był by najlepszy dla Darii. Ale jestem pewna, że jakoś Jej tam poukładasz życie do kupy ;) I będzie szczęśliwa. Paulina i Winiar, to widzę już nierozłączni prawie ;) Dobrze, że chociaż jednej z sióstr się układa na tą chwilę. Tak jak to lubię mówić, Aśka za drzwi! :D
OdpowiedzUsuńuchylając rąbka tajemnicy jeszcze wiele rzeczy się wydarzy, bo planuję na prawdę długie opowiadanie :)
Usuń