piątek, 8 lutego 2013

XI


Paulina opowiedziała Darii o sytuacji z matką, na co ta oczywiście strasznie się śmiała. Nie rozumiała jak można pomylić ją z Michałem. Przebrały się i poszły coś zjeść.
-Hej.- powiedział do nich Marcin. -Daria, przepraszam za wczoraj...
-Dobra, nie ma sprawy.
W tym samym momencie podeszła ich matka.
-Dzień dobry córeczki. Jak po urodzinach?
-Dobrze mamo.- powiedziała Paulina powstrzymując się od śmiechu. Daria też zaczęła chichotać.
-Coś się stało?
-Nie mamo. Wszystko w porządku.- powiedziały opanowując się.
Matka spojrzała na nie jak na wariatki.
-No dobrze.- powiedziała i odeszła.
Dziewczyny zaczęły się śmiać. Zobaczyły siatkarzy idących w ich kierunku.
-Z czego się tak śmiejecie?- zapytał Kubiak.
-Nie ważne.- rzuciła Paula. -Widzę, że wam dzisiaj nie jest do śmiechu.
-Głowa mnie boli.- jęknął Piter.
-Trzeba było tyle nie pić.- złośliwie skomentował Kurek.
-Ty też nie wypiłeś mało.- rzuciła Daria do Bartka.
-Oj kochanie, ale mnie głowa nie boli.- wyjaśnił Kuraś.
-Ale prawdopodobnie Darię boli, bo nasz Bartuś strasznie chrapie.- mówił Pit cicho chichocząc.
-Zamknij się Piotrek!- rzucił Bartek.
-Macie dzisiaj trening?- zapytała Paula przerywając kłótnię.
-Niestety.- bąknął Winiarski wywracając swoimi cudownymi, niebieskimi oczyma.
-Ale potem jesteśmy wolni. Możemy wyjść gdzieś wieczorem.- zaproponował Kubiak.
-Jeszcze mało ci wrażeń?!- jęknęła Daria.
-To była tylko propozycja.- rzucił Dziku.
-Kto dzisiaj przygarnie Piotrka?- zapytał Kurek.
Wszyscy spojrzeli na niego zdziwieni
-O co ci chodzi?! Znudziłem ci się już?!- krzyknął Piter.
-Nie, tylko będziesz nam trochę przeszkadzał, bo chcę pobyć trochę z Darią.-wyjaśnił.
-Ja się nigdzie nie wybieram! Chcesz to ty możesz wyjść, a ja zaproszę Darię!- mówił Nowakowski.
-Ty się trzymaj od Darii z daleka! To moja dziewczyna!
-No i znowu się chwali... Chwalipięta!- bąknął Pit.
-Bartuś się bardziej chwali Darią niż Monte. Co za zaszczyt!- śmiał się Kubiak. Reszta razem z nim.
-Dzisiaj wieczorem to robimy konkurs karaoke!- wyjaśnił Ignaczak.
-O nie!- jęknęła Daria.
-Jestem na tak!- rzucił Winiarski.
-No to super. Kubiak przygotuje nam sprzęt.- zarządził Krzysiu.
-Ja tam nie śpiewam.- oznajmiła Daria.
-Śpiewa każdy, bez wyjątku. Nie martw się, znajdziemy ci jakąś fajną piosenkę. Można też występować w parach.- mówił Dziku.
-To ja śpiewam z Pauliną.- od razu oznajmił Misiek.
-Ale ja nie umiem śpiewać, a ty chyba nie chcesz przegrać.- Paulina próbowała się wymigać od tego.
-Co z tego?! Ja też nie umiem. Już wiem co zaśpiewamy!- mówił radośnie Winiarski.
-Nie, ja nie chcę...- jęczała Paula.
-Bez dyskusji, śpiewasz i koniec!
-Daria, zaśpiewasz ze mną?- zapytał Piter.
-Zaśpiewałabym, gdybym umiała.
-Daria, błagam cię.- Piter uklęknął przed nią. -Plosie, plosie, plosie...
Dziewczyna zaczęła się śmiać.
-Pit, chyba chciałbyś wygrać...
-Z tobą wygram na pewno.
-Ale ja też chcę z nią zaśpiewać.- wtrącił się Kurek. -Na dodatek ja mam pierwszeństwo, to moja dziewczyna.- zaśmiał się Bartek.
-Ale wybór chyba powinien być zależny ode mnie.- bąknęła Daria.
-Więc...
-Ja nie śpiewam!- oznajmiła dziewczyna.
-Kochanie...- zamruczał Bartek przyciągając ją do siebie. -Mnie odmówisz?
-Nie przy ludziach.- bąknął Zibi, który właśnie wszedł do stołówki.
-Ktoś tu jest nie w sosie.- rzucił Krzysiu.
-Aśka dzisiaj odjeżdża.- oznajmił Kubiak. -Ja bym się tam cieszył.- dodał.
Daria odsunęła się od Kurka. Przypomniała obie o wczorajszej rozmowie ze Zbyszkiem. Dzisiaj uznała, ze nie ma już do czego wracać i Bartman też nie ma ochoty na rozmowę.
-Mamy dzisiaj konkurs karaoke, Zibi. Bierzesz udział?- zapytał Winiar.
-Jasne. I tak nie mam ciekawszych zajęć.- skomentował Zbyszek.
-Ale jeszcze nie ustaliliśmy z kim śpiewa Daria.- do tematu znowu powrócił Piter.
-Mówiłem ci już, że ze mną debilu!- bąknął Kurek.
-Ja ci dam debilu!! ty niedorozwinięty murzynie! Darie śpiewa w duecie ze mną!- piszczał Piotrek.
Daria wywróciła oczyma.
-Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta, więc ona śpiewa ze mną.- oznajmił spokojnie Zbyszek.
Obaj siatkarze spiorunowali go wzrokiem, a Bartman uśmiechnął się szeroko do dziewczyny. Ta nie wiedziała co robić.
-To chyba będzie sprawiedliwe wyjście.- odrzekła w końcu.
Nowakowski zrobił smutną minę, a Kurek był wyraźnie wściekły na Bartmana. Bartek dobrze wiedział, że jest coś pomiędzy Zbyszkiem i Darią. Musiał zrobić wszystko, aby to jak najszybciej się skończyło. Musiał „wybić” Zbyszkowi Darię z głowy.
-No to o 19.00 w pokoju Zibiego i Kubiaka. Jesteśmy umówieni.- uśmiechnął się Zatorski.
-A teraz idziemy na trening, bo Andrea zabije nas jak się spóźnimy.- rzucił Możdżonek.
-Nie zabije, tylko da nam 20 dodatkowych okrążeń do przebiegnięcia.- skomentował Ziomek.
-No idźcie już, idźcie.- Paulina poganiała siatkarzy.
-A co mnie wyganiasz? Znudziłem ci się już?- zapytał Michał.
-Oczywiście, że nie.- Paula podeszła do niego i pocałowała go. -A teraz już idź.
Chłopaki udali się w stronę szatni. Dziewczyny wzięły sobie sałatkę owocową i udały się do swojego pokoju.


Chłopaki poszli już na halę sportową. W szatni został już tylko Kurek i Bartman, który przebierał się jak zwykle najdłużej. Bartek czekał, aż pozostali jego koledzy wyjdą z przebieralni. Chciał bowiem poważnie porozmawiać ze Zbyszkiem, aby raz na zawsze „wybić” mu Darię z głowy.
-Odwal się od niej.- zaczął ostro Kurek. Zbyszek spojrzał na niego pytająco.
-Nie udawaj, że nie wiesz o co mi chodzi! Trzymaj się od Darii z daleka! Ona jest moja!- warknął Bartek.
Bartman zaśmiał się złośliwie.
-Będąc z tobą, Daria nie wygląda na jakoś specjalnie szczęśliwą.- odgryzł się.
Kurek miał ochotę podejść do niego i uderzyć go.
-A co ty tam możesz wiedzieć?! Zajmij się lepiej swoją Aśką!
-Będę się zajmował, kim będę chciał i nic c do tego.- chamsko uśmiechnął się Bartman.
Wyprowadził tym Kurka z równowagi. Siatkarz uderzył pięścią w ścianę i wyszedł na boisko. Zibi uśmiechnął się sam do siebie. Był dumny z tego co powiedział Bartkowi. Dokończył wiązać sznurówki i udał się w stronę hali, na której odbywał się trening.  

3 komentarze:

  1. "Ty niedorozwinięty murzynie!" :D Hahhahha xd
    Kochany Pit ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Bartek niczym rycerz walczy o swoją ukochaną. Oby tylko mu się udało :) A to karaoke to całkiem niezły pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, oj :D Bartek mnie wkurza i to baardzo xd Pit rozwala system :D Jak ja go ubóstwiam :) Karaoke, hmm ... Ciekawe, jak to wyjdzie. Ja mam swoją tajemniczą wizję ;p Zobaczymy, jak się sprawdzi :D

    OdpowiedzUsuń