Daria i
Zbyszek zeszli na dół. Weszli do restauracji.
-Cześć
wam.- powiedzieli do pozostałych.
Kurek
spojrzał na nich wściekły. Spiorunował Bartmana wzrokiem i wstał
z krzesła.
-Co to ma
być?! Nie rozumiesz, że to moja dziewczyna!
-Bartek,
przestań.- wrzasnęła Daria.
-Ej, ej,
spokój.- mówił Winiarski chcąc załagodzić sytuację. Paulina
siedziała mu na kolanach.
Kurek
odsunął się od Bartmana i przysunął krzesło dla Darii.
Dziewczyna zgodziła się usiąść, nie chciała już żadnych
awantur. Już wystarczająco był komplikacji i kłopotów.
-To co
robimy? Może obejrzymy jakiś film, bo tak jakoś nudno?-
zaproponował Kubiak, który właśnie dołączył do pozostałych.
Spojrzał na Darię i Zbyszka. Widząc dziewczynę obok Bartka, a nie
Zibiego uwierzył całkowicie w ich tłumaczenia.
-Okej, może
być. To co oglądamy?- pytał Igła.
-Hmm. A na
co macie ochotę?- rzuciła Paula.
-Komedia
romantyczna.- uśmiechnął się Winiar.
-Nie!
Horror!- pisnął Pit.
Zaczęła
się kłótnia, ale w końcu stanęło na tym, że Paulina i Daria
przyniosły jeden z filmów zgranych na płytę.
-Co to?-
zapytał Możdżonek.
-”Szkoła
uczuć”.
Wszyscy
rozsiedli się na kanapach w pokoju, gdzie był telewizor. Z
zainteresowaniem oglądali film. Dziewczyny razem z Piterem zaczęły
płakać. Paulę pocieszał Misiek. Daria pocieszała się razem z
Piterem. Ignaczak śmiał się z niego, wszystko nagrywał.
-O mój
Boże! Nie umieraj!- łkał Piotrek.
-Cicho
Piotruś.- przytulała go Daria ze łzami w oczach.
-Cholera
jasna, wyłączcie to!- wrzasnął Zbyszek, podszedł do telewizora i
zwyczajnie go wyłączył.
-Coś ty
narobił?! Zabiłeś ją!- krzyczał Nowakowski.
-To tylko
film Piotrek.- uspakajał go Kubiak.
-Wracajmy do
pokoi.- zagadał Winiarski.
-A robimy
coś wieczorem?- zapytał Ignaczak.
-Nie,
dzisiaj odpoczywamy.- rzucił kapitan drużyny.
-No to kto
pierwszy w swoim pokoju!- wrzasnął Zatorski i wszyscy od razu
rzucili się w stronę wyjścia.
Dziewczyny wpadły szybko do swojego pokoju.
-Będę u
Ciebie za 5 minut.- Paulina zdążyła jeszcze usłyszeć Michała.
Zamknęła drzwi. Daria postanowiła, że przyzna się siostrze do
wszystkiego.
-Słuchaj,
musimy pogadać. A raczej ma muszę Ci coś powiedzieć...
-Coś się
stało?
-Nie... sama
nie wiem. Gadałam ze Zbyszkiem. Powiedział mi, że mnie kocha...
-Co?!
-Poczekaj,
to nie wszystko. Skończyło się na tym, że leżeliśmy u niego na
łóżku całując się i rozbierając.- zdążyła powiedzieć,
kiedy Winiarski wszedł do pokoju. Słyszał wszystko.
-Że co?!-
zapytał.
-O nie!-
jęknęła Daria.
-Przespałaś
się ze Zbyszkiem?- pytał zszokowany.
-Nie
przespałam. Ale gdyby nie Kubiak, to pewnie by do tego doszło...-
szepnęła.
-Daria, do
jasnej cholery, co Ty wyprawiasz?!- wydała się Paulina.
-Nie wiem...
Misiek nie
wiedząc co ma powiedzieć, wyszedł z pokoju. Kurek był jego
przyjacielem, musiał mu o tym powiedzieć. Nie chciał go okłamywać.
Poszedł prosto do jego pokoju. Otworzył drzwi.
-Bartek,
musimy pogadać.- powiedział od razu. Zauważył, że w pokoju są
też Bartman i Kubiak.
Winiarski
spojrzał na Zbyszka. Przecież Bartek był też jego przyjacielem.
Nie rozumiał czemu mu to zrobił, dlaczego zaciągnął jego
dziewczynę do łóżka.
-Co jest?
-Sorry,
wolałbym w cztery oczy. Nikt więcej nie musi o tym wiedzieć.-
powiedział patrząc na Zibiego. Ten nie wiedział o co chodzi.
Chłopaki wyszli z pokoju, został tylko Misiek i Kuraś.
-Co się
stało?- pyta zdziwiony całą sytuacją.
-Ehh...
Chodzi o Darię...
-Co jej się
stało?- krzyknął zrywając się z łóżka.
-Nic...ona...
nie jest do końca z Tobą szczera...
-Jak to? Nie
owijaj w bawełnę, tylko wal prosto z mostu.
-Daria
prawie przespała się ze Zbyszkiem. Kubiak im przeszkodził.
-Żartujesz
sobie?!- wrzasnął wściekły. Winiarski kiwnął przecząco głową.
Bartek stał chwilę w bezruchu nie wiedząc co robić. W końcu
złapał za lampę i cisnął ją o ziemię.
-Zabiję
tego skurwysyna!- krzyknął wybiegając z pokoju. Od razu skierował
się do pokoju Zbyszka. Nie było go tam, zastał tylko Kubiaka.
-Gdzie jest
ten pojebany ciota?!- warknął.
Michał
patrzył na niego zszokowany.
-Zbyszek?!
-Tak!
-Na dole, w
restauracji, a co się stało?- nie zdążył nawet dokończyć
swojego pytania, bo Kurka już tam nie było. Pobiegł za nim
Winiarski, który domyślał się, że będzie musiał interweniować.
Zibi był
w restauracji. Siedział przy stoliku z Ignaczakiem i Możdżonkiem.
Przy barze siedziały dziewczyny, cicho rozmawiały.
Bartek
podszedł do Bartmana.
-Jak
mogłeś?!- zawołał.
Zbyszek
wstał, chciał wyjaśnić sytuację, bo nie domyślał się o co
chodzi. Kurek od razu potraktował go lewym sierpowym.
-Ty
skurwysynie!- warknął.
-Za co?-
wydarł się Zibi.
Dziewczyny
od razu podbiegły do stolika.
-O co
chodzi?- pytała Daria.
-O co? O
co?! Może Ty mi powiesz!- krzyczał Bartek.
Daria
spojrzała na Winiara, który właśnie wszedł do restauracji.
-Jesteś z
siebie dumny?! Tylko taki suknisyn jak Ty, mógłby zrobić coś
takiego! Zaciągnąć do łóżka!
-Nie
musiałem jej do niczego zmuszać!- krzyknął Bartman.
-Przypierdolę
Ci zaraz, to może Ci się poukłada w tym Twoim łbie!- Bartek
próbował wyrwać się Winiarskiemu.
-Bartek,
proszę Cię, przestań...- szepnęła Daria.
-Jeśli jest
Ci lepiej z nim niż ze mną, to wystarczyło powiedzieć!-
skomentował Kuraś.
-Bartuś,
uwierz mi, ja nie chciałam. Chciałam się tylko zemścić. Ale to
nie jest wina Zbyszka.
-Chciałaś
się zemścić?- Kurek od razu się uspokoił.
-Tak. Za to,
że nie potrafiłeś dotrzymać tajemnicy. Byłam zła na Ciebie.-
tłumaczyła Daria.
Bartman
gdy tylko usłyszał te słowa, wściekł się. Przewrócił krzesło
stojące obok i wyszedł. Czuł się oszukany. Pomimo że, był z
Asią, myślał, że Daria go kocha. Przeliczył się, ona chciała
się tylko zemścić. Zbyszek nie wiedział, że to tylko takie
tłumaczenie.
Daria
wiedziała, że zraniła Zbyszka. Doskonale zdawała sobie z tego
sprawę, ale co miała robić? Przecież on był z Aśką, a ona
miała być tylko jego jednorazową przygodą. Zabawką.
Bartka
całkowicie uspokoiła odpowiedź Darii. Był w stanie jej wybaczyć,
kochał ją. Poza tym doskonale wiedział, że on też ją zranił.
-Muszę to
wszystko przemyśleć.- rzucił Kurek. Wyswobodził się z objęć
Miśka, który go przytrzymywał i wyszedł na zewnątrz.
______________________________________________________________
________________________
To się porobiło... Ale ja lubię komplikacje.
Trafiłam na tego bloga przypadkiem i bardzo mi się spodobał :) Dlatego nadgoniłam rozdziały i jestem zachwycona:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie:
http://milosc-mimo-wszystko.blogspot.com/
A ja wręcz odwrotnie, nie lubię komplikacji. Z resztą życie smaku by nie miało, gdyby nie sprzeczki. Nie wiem kogo mi szkoda. Szczerze? Najmniej Darii ... oszukuje ich oboje, zamiast zdecydować się ostatecznie na jednego xd Do następnego ;*
OdpowiedzUsuń