Dziewczyny pełne
podekscytowania czekały do wieczora. Robiły dosłownie wszystko,
aby czas im szybciej minął. Chodziły w tą i z powrotem, oglądały
telewizję, słuchały muzyki. Wreszcie przyszła odpowiednia chwila
na ich plan B. Wyszły na swój balkon, policzyły ile pokoi mają
minąć i zaczęły się wspinać. Szły ostrożnie, uważając, żeby
nie spaść. Paulina co chwila lamentowała, że się poślizgnie.
Miała lęk wysokości, więc to wszystko tłumaczyło. W końcu
dotarły do pierwszego pokoju numer 17. Weszły na balkon.
-Ufff...-Paulina
odetchnęła z ulgą.
Po cichu weszły przez
drzwi balkonowe do pomieszczenia. Zdawało się, że nikogo w nim nie
było. Ale nagle z łazienki wyszedł Piotrek Nowakowski. Przez
chwilę stał zdziwiony, w samym ręczniku, nie wiedząc co robić.
Nieoczekiwanie wybiegł na korytarz.
-Bartuś, Bartuś,
ratuj!- krzyczał.
-Co chcesz?
-No ratuj, no!
-Co ci odwala?
-Przyznaję się,
zjadłem twoje Monte, ale ratuj! Odkupię Ci, obiecuję!
Kurek przyszedł do
pokoju. Dziewczyny ciągle stały w tym samym miejscu, bojąc się
nawet ruszyć. Kuraś stanął w drzwiach, a Piter schował się za
nim.
-Eeee...Przestraszyłeś
się dziewczyn?
-A jak mnie chciały
zgwałcić?!- pisnął Pit.
Do pokoju wszedł Zibi.
-Co ty się tak drzesz
idioto?
Wtedy zobaczył Darię
i Paulinę.
„Boże, po co my to
zrobiłyśmy?!” myślała Daria.
-O cześć! To wy tak w
wejściu nas przywitałyście. - odparł Bartman.
-Ciebie przywitały, a
mnie chciały zgwałcić...- szepnął Piotrek.
-Wcale nie!- dziewczyny
zaczęły się bronić.
-I dziwić się, że
Pit nie może znaleźć sobie panny.- wywrócił oczami Kurek.
Do pokoju wpadł też
Igła.
-Co się tutaj dzieje
droga młodzieży?! Ooo, nasze fanki!- uśmiechnął się.
-Jakie fanki...?- Piter
znowu zaczął swój monolog.
-Piotrek!!!- krzyknęli
wszyscy naraz. Piter udawał obrażonego.
-A jak w ogóle tutaj
weszłyście?- zapytał Zbyszek.
-Nooo... Przez
balkon.-bąknęła Paula.
-Nieźle.- rzucił
Ignaczak.
Wtedy przyszli też
Winiarski, Możdżonek, Żygadło i Kubiak.
-Co się dzieje?-
zapytał Kubiak.
-Wszędzie słychać
piski Pitera.- dodał Winiar.
Reszta zaczęła się
śmiać. Dziewczyny może też by się śmiały, gdyby ta głupia
sytuacja nie skupiała się na nich.
-Co robią tutaj te
dwie dziewczyny?!- krzyknął Możdżonek.
-Piter, ty już sobie
panny sprowadzasz? Przecież ty się boisz dziewczyn!-zaśmiał się
Żygadło.
-Ja ich nie znam i się
ich boję!- pisnął Piotrek wyglądając zza pleców Kurasia.
-Piter,-powiedziała w
końcu Daria – Przecież dziewczyny nie gryzą.
-Dobrze gada, polać
jej!- zaśmiał się Zibi.
-Jak to dziewczyny ie
gryzą?! Przecież mają zęby!- tłumaczył Piotrek.
-Oj Piotruś!-rzuciła
Daria i podeszła do Pita, ten nie wiedział co robić. Przytuliła
się do środkowego, a dokładnie objęła go w pasie, bo dotąd
dosięgała. Chłopaki patrzyli zszokowani na parę.
-Na prawdę nie
gryziesz...Ale fajnie! - zawołał Pit.
-Widzisz!- Daria uroczo
uśmiechnęła się do niego.
-Jej... Zostaniesz moją
dziewczyną?- wypalił Piter uśmiechając się i charakterystycznie
poruszając brwiami.
-A tak w ogóle to co
tutaj robicie?- zapytał wreszcie Bartek.
-Eeee... chciałyśmy
się przywitać.- wytłumaczyła Paulina i uśmiechnęła się.
-No to witam, Michał
jestem.-powiedział Winiarski, podszedł i podał jej rękę.
-Piotrek, Bartek,
Zbyszek, Michał, Krzysiek, Marcin, Łukasz.- wszyscy zaczęli się
przekrzykiwać.
-Tak, tak, wiemy.-
powiedziała w końcu Daria.
-A wy?- zapytał Igła.
-Paulina-przedstawiła
się Paula.
-Daria-powiedziała
druga siostra.
-Bliźniaczki!-
krzyknął Kurek.
-Geniusz!- odkrzyknęła
Daria.
Chłopaki zaczęli się
śmiać.
-No to jak? Będziesz
moją dziewczyną Paulina?- Piotrek zapytał ponownie przytulającej
się do niego Darii.
-Nie.-bąknęła
dziewczyna i puściła Pitera.
-Dlaczego?!- pisnął.
-Dlatego, że jestem
Daria.
Siatkarze wybuchli
niepohamowanym śmiechem.
-No to miło Was
poznać.- odparł Zibi.
-Nawzajem.- dziewczyny
odpowiedziały jednocześnie.
-Dobra Piter, idź się
lepiej ubrać!- powiedział Możdżonek.
-Dobra, dobra. Paulina
idziesz ze mną?- skierował się do łazienki.- To znaczy Daria.-
poprawił się.
-Zostanę tutaj.
-Jak chcesz. -
westchnął i zrobił smutną minę.
-Piter, zostaw
dziewczynę w spokoju!- powiedział Bartman uśmiechając się do
Darii.
Cichy Pit wreszcie
poszedł do łazienki.
-Ale się zamieszanie
zrobiło. Mogłyście się włamać do mojego pokoju, ja bym nawet
nie pisnął.- zaśmiał się Winiarski.
-Ale my się nie
włamałyśmy.- rzuciła Paula- Okno było otwarte.
-A my po prostu
spacerowałyśmy po rynnie.-zaśmiała się Daria.
-Uprawiacie jeszcze
jakieś inne sporty?- zapytał się Ignaczak.
-Gramy w siatkówkę. -
odpowiedziała Daria.
-O fajnie! Będziecie
grały z nami.- zawołał Kubiak.
-Chyba na pozycji
libero.- zaśmiał się Kurek.
-O nie, ja się nie
zgadzam.- bąknął Krzysiu.
-Spokojnie, nie
pozbawimy się pracy.- odpowiedziała Paulina.
Wtedy z łazienki
wyszedł już ubrany Pit.
-Co tak długo?-
zapytał Winiar.
-Zaplątałem się w
ręcznik-bąknął.- A że nie było ze mną Darii, to nie miał mi
kto pomóc. Nikt mnie nie kocha.- stwierdził.
-Ja cię kocham!-
krzyknął Kuraś.
Uradowany Piotrek
podbiegł do niego i go przytulił. Podszedł do nich Zibi.
-Koniec tych
czułości.-powiedział.
Piter oderwał się do
Bartka.
-Co? Zazdrosny? Ciebie
też kocham.- wyznał i objął Bartmana.
Wszyscy zaczęli się
śmiać.
-Sorry Piotruś, ale ja
wolę dziewczyny.- Zbyszek szybko wyswobodził się z objęć
Nowakowskiego.
-Jezuu, co z tych
debili wyrośnie?!- jęknął Ignaczak.
-Najmądrzejszy się
odezwał!- bąknął Możdżonek.
-I najprzystojniejszy!-
odparł Igła z uśmiechem.
-Taaa...- bąknął
Kurek.- To ja mam pytanie do dziewczyn- zawołał.
-Jakie?- zdziwiła się
Daria i obydwie spojrzały się na siebie z Pauliną.
-Który z nas jest
najprzystojniejszy?- wyszczerzył się Kuraś.
Dziewczyny nie chciały
odpowiedzieć, ale siatkarze nie dawali im spokoju.
-Dobra, Winiarski.-
odezwała się wreszcie Paulina.
Zaczęły się okrzyki
niezadowolenia. Tylko Winiar się uśmiechał.
-Ale lepiej ci było w
krótkich włosach.-dodała Paula.
Wszyscy zaczęli się
śmiać.
-Co wy macie do moich
włosów?!
-Nożyczki.- odezwał
się Piter.
Nikt nie mógł
opanować śmiechu.
Winiarski zrobił
smutną minę.
-Ale w tych też Ci
dobrze.- Paulina próbowała załagodzić sprawę.
Michał się do niej
uśmiechnął.
-No dobra, Paulina
odpowiedziała, teraz twoja kolej.- powiedział Igła do Darii,
kierując na nią swoją kamerę. Wszystko co się działo, filmował.
-Ale ja nie wiem...-
próbowała się wykręcić.
-Mów!- zarządził
Zibi.
-Piotrek.-odpowiedziała
Daria.
Piter zaczął skakać
z radości.
-I co? I co? Jestem
przystojny!- krzyczał.
-Tylko ona tak
twierdzi.- odezwał się Kubiak.
-Spadaj!- odkrzyknął
Cichy Pit i pokazał mu języka.- Na Dzika żadna nie poleci.
-Może powiecie nam coś
o sobie.- zaproponował Ziomek.
-Nie ma co tu dużo
mówić, pewnie wy macie więcej do opowiedzenia.- powiedziała
Paula.
-Eee tam, ja się
chętnie dowiem czegoś o was, Paulina i Daria-powiedział
Nowakowski, tyle, że znowu się pomylił. Mówiąc to najpierw
spojrzał na Darię, a potem na Paulinę.
-Jezu, Piter!- jęknął
Winiarski. Podszedł do niego i wziął jego głowę w ręce.
-Paulina.- powiedział
przekręcając głowę Pitera najpierw na jedną siostrę .-Daria- i
na drugą.
-Oj słaba pamięć.-
tłumaczył się.
-Chyba skleroza.-
bąknął Krzysiu.
-Możesz odróżnić po
kolorze oczu.- powiedziała Daria do środkowego. - Ja mam oczy
zielone, a Paula niebieskie.
-Żeby was odróżnić
będę musiał na początku patrzeć się wam w oczy?! Bez sensu.
Bąknął Piter.
Dostał za to po głowie
od Zibiego.
-Za co?!- pisnął.
-Patrzenie tak pięknym
dziewczyną w oczy to przyjemność.- wyjaśnił mu.
-Ja tam wolę oczy
niebieskie.- odezwał się Winiarski.
-Paulina ma oczy
niebieskie!- wrzasnął Pit.
-Wiem ciołku.- jęknął
Winiar.
-Podobno oczy zielone
to oczy kocie.- oznajmił wszystkim Kuraś.
-Daria to kocica?!-
wydarł się Piotrek.
-Błagam cię
Piotrek,nie wydurniaj się.- odezwał się Dziku.
-Nie wydurniam, tylko
pytam.
-Ale twoje pytania są
durne.- skomentował Bartek.
-Kuraś, ty przeciwko
mnie?! A ja cię kochałem... Co ja biedny pocznę?! Nikt mnie nie
rozumie...- lamentował Piter.
-No coś ty! Ja cię
zawsze wspieram, zawsze jak nie zadajesz głupich pytań- tłumaczył
Kurek.
-Czyli nigdy.-
podsumował Bartman.
Nowakowski spojrzał na
niego „spode łba”.
-Coś sugerujesz?!
-Ależ skąd.-
zaprzeczył Zibi.
-Dobra, skończmy temat
głupich pytań. Wasza mama wie, że lubicie spacerować po cudzych
balkonach?- pytał Bartek.
-Eeee...nie. I nie
powinna się o tym dowiedzieć.- powiedziała Daria.
-Zostanie to między
nami, prawda?- Paula błagalnie spojrzała na wszystkich siatkarzy.
-Jasne!- uśmiechnął
się Michał.- Pod warunkiem, że następnym razem wpadniecie do
mnie.
-Postaramy się.-
Paulina odwzajemniła uśmiech.
-Powinnyśmy się
zbierać.- oznajmiła Daria.
-Już?!- jęknął
zawiedziony Piotrek.
-Jak chcesz mnie
jeszcze kiedyś w życiu zobaczyć to muszę robić wszystko, aby
matka się nie dowiedziała o tym zdarzeniu. Jeśli jakimś cudem się
dowie, to już po nas.- tłumaczyła środkowemu Daria.
-Jejku, nie!-pisnął
Piter.
-Tym razem może
wyjdziecie drzwiami.- zaśmiał się Ignaczak.
-Z przyjemnością, bo
mam lęk wysokości. Nigdy więcej takich spacerów.- rzuciła
Paulina.
Dziewczyny skierowały
się do wyjścia.
-Musimy się jeszcze
spotkać. Przyjdziecie jutro na salę, na trening o 11:00.?- zapytał
Bartman.
-Jak nam tylko mama
pozwoli...- zaczęła Daria.
-My już się tym
zajmiemy.- rzucił Winiarski.
-Okej, do
zobaczenia.-odkrzyknęły dziewczyny i ruszyły do swojego pokoju.
-Do jutra!- krzyczeli
siatkarze.
________________________________________________
___________
To już drugi rozdział. Proszę o wszelkie opinie i komentarze. To zawsze motywuje do dalszego pisania. :)
Uśmiałam się do łez !! Super :D Czekam na następny ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuń