Dni do wyjazdu mijały bardzo szybko.
Dziewczyny, ani się obejrzały, a już musiały pakować swoje
walizki. To był ich pierwszy tak daleki wyjazd, na dodatek wyjazd z
ich ojcem, pomijając całą drużynę przystojnych siatkarzy.
Samolot do Włoch mieli o 10.00.
Przed wyjazdem siostry dokładnie sprawdzały czy o czymś nie
zapomniały, czy czegoś nie zabrały. Poszły się też pożegnać
ze swoją matką. Alicja mocno je wyściskała i nakazała im, aby
odpowiednio się zachowywały. Bała się o nie, dla niej wciąż
były małymi dziewczynkami.
O 9.15 cała ekipa była już na
lotnisku. Wszyscy siedzieli czekając na samolot. Igła jak zwykle
chodził ze swoją kamerą i nagrywał wszystko i wszystkich dookoła.
Paulina spała oparta o ramię Winiarskiego. Daria siedziała obok ze
słuchawkami na uszach. Cholernie bała się latać, tak samo jak
Kurek, który od dłuższego czasu był zestresowany lotem. Chodził
po całym lotnisku w tą i z powrotem. Piter jak zwykle się z niego
„nabijał”.
-Jaki bohater!- skomentował widząc
nerwowe poczynania Bartka.
-Odwal się.- bąknął Kuraś.
-Daria, co Ty widzisz w takim tchórzu?-
żartował Pit. Daria tylko pokręciła głową. Nie miała ochoty na
takie żarty. Kurek od razu zauważył, że coś z nią nie tak.
Usiadł obok niej i zdjął jej słuchawki.
-Co jest kochanie?- zapytał.
-Nie lubię latać samolotami. Na
dodatek źle się czuję i jestem zmęczona.- wyjaśniła dziewczyna.
-Ja też się boję latać skarbie, ale
jakoś to przeżyjemy.- pocieszał ją.
W tym samym momencie poinformowano ich,
że samolot jest już gotowy do startu. Szybko udali się do hali
odpraw.
O 9.55 wszyscy siedzieli już na
pokładzie wielkiej maszyny. Miejsca zostały im wyznaczone „z
góry”. Daria znalazła się w fatalnej sytuacji. Obok niej, po
prawej stronie siedział Kurek, a po lewej... Zbyszek. Oczywiście
Kurek był z tego powodu okropnie wściekły, ale nie mógł nic
zrobić. Przed nimi siedzieli Paulina, Winiar i Nowakowski.
Samolot wystartował. Daria pomimo
zapiętych pasów, bała się, że coś się stanie. Kurek, widząc
jej minę i oczy, które zamknęła ze strachu, złapał ją za rękę.
Przy niej on sam nie odczuwał strachu, aż tak bardzo. W końcu
maszyna wzniosła się na odpowiednią wysokość i Daria mogła już
otworzyć oczy.
-Dziękuję.- powiedziała cicho do
Bartka. On uśmiechnął się do swojej dziewczyny i sam odetchnął
z ulgą. Najgorsze za nimi, pomijając ewentualne turbulencje i
lądowanie. Daria, żeby się uspokoić wyciągnęła książkę i
zaczęła ją czytać. Zbyszek założysz słuchawki i puścił
muzykę tak głośno, że Daria siedząca obok doskonale ją
słyszała. Nie mogła się skupić. Dobrze wiedziała, że robił to
specjalnie. Lekko uderzyła go w ramię.
-Możesz przyciszyć?- zapytała.
Bartman zdjął na chwilę słuchawki.
-Mówiłaś coś?- rzucił złośliwie.
-Tak. Pytałam, czy mógłbyś
przyciszyć tą muzykę?
-Jasne.- powiedział i założył
słuchawki z powrotem. Muzyka jednak nadal była głośna. Dziewczyna
ponownie uderzyła go w ramię, tym razem znacznie mocniej.
-Co znowu?- zapytał od niechcenia.
-Przycisz to do jasnej cholery!
Kurek także słuchający muzyki
zauważył, że coś się dzieje.
-Co jest?- zapytał.
-Nic.- odparł Zibi ze spokojem.
-Nic?! Jak to kurwa nic?! Myślisz, że
wszystko jest w porządku?! Ścisz tą muzykę!
-Słyszałeś? Darii to przeszkadza.
-Przecież przyciszyłem.- odparł.
-Ale nadal jest zbyt głośno!- mówiła
zdenerwowana dziewczyna.
-Spokojnie, kochanie. Możemy zamienić
się miejscami.- zaproponował Bartuś.
-Chętnie.- powiedziała i usiadła na
miejscu Kurka. Teraz mogła spokojnie czytać dalej książkę.
Tymczasem Paula siedziała wesoło
gawędząc z Piotrkiem.
-Paulina... jaki jest wasz ideał
mężczyzny?
-Wasz?
-No wiesz... wasz, kobiet.
Paulina się uśmiechnęła.
-Hmmm, zabawny, szczery, przystojny,
gadatliwy, ale nie za bardzo, na pewno nie chamski... Miły... Taki
jak Ty, Piter.
-Tak?! Fajnie!- cieszył się Cichy
Pit, ale nagle zrobił smutną minę.
-Co jest Piotrek?- zapytała
dziewczyna.
-Skoro jestem idealny, to czemu żadna
dziewczyna mnie nie chce?- zaczął lamentować.
-Piter, po prostu żadna dziewczyna nie
jest Ciebie warta.
-Daria by była.
-Piotrek, zobaczysz jeszcze znajdziesz
sobie wspaniałą kobietę.
-Obiecujesz?
-Jasne. Zobaczysz, że tak będzie.-
uśmiechnęła się do niego. Pit przytulił się do niej.
-Pit, kochany, przecież Ty się boisz
dziewczyn.- droczył się z nim Ignaczak, który siedział blisko
niego.
-Spadaj!- warknął Nowakowski do
Krzysia, który właśnie brał jakąś tabletkę na ból głowy.
Piottek od razu się uśmiechnął.
-Matka wie, że ćpiesz?- zapytał z
łobuzerskim uśmiechem.
-Matka to mój diler!- zaśmiał się
Igła. Wszyscy wybuchli śmiechem.
-To nie fair.- bąknął Piter.
-Piotruś, nie denerwuj się.-
powiedział do niego Kubiak. Winiarski, który wcześniej spał teraz
rozpoczął rozmowę z Paulą.
-Wyspałeś się?- zapytała.
-Oczywiście miałem piękny sen.
-Co Ci się śniło?
-Ty mi się śniłaś. Że wyjechaliśmy
gdzieś daleko i byliśmy sami, tylko we dwoje.
Paulina się uśmiechnęła. Misiek
lustrował ją wzrokiem. Dziewczyna nigdy nie lubiła, gdy ktoś na
nią patrzy. Zaraz się rumieniła.
-Kochanie?- zaczął Misiek.
-Tak?
-Jakie jest Twoje największe marzenie?
Paula nie wiedziała co odpowiedzieć.
Jak dotąd chciała spotkać tylko swoich idoli, poznać miłość
swojego życia i po prostu być szczęśliwa. Teraz to wszystko już
się spełniło.
-Chcę mieć dwoje dzieci, chłopca i
dziewczynkę.- powiedziała w końcu. -A Twoje?
-Być ich ojcem.
Uśmiechnął się do niej. Paulina
wtuliła się w jego tors. Wiedziała, że to on jest jej miłością.
Jedyną i niepowtarzalną. Tą, którą nie chce stracić. O której
nigdy nie chciała zapomnieć.
-Wiesz jaka jest moja ulubiona litera?-
zapytała.
-Jaka?- spojrzał na nią nieco
zdziwiony.
-M.
-Dlaczego?
-Bo wszystko, co jest dla mnie ważne,
co kocham zaczyna się właśnie na tą literę: morze, miłość,
marzenia i Ty też...- wyjaśniła.
Michał był zaskoczony, lecz
pozytywnie. Paulina była dla niego najważniejsza. Złożył na jej
ustach delikatny pocałunek. Siedzieli dalej wtuleni w siebie i
zakochani do granic możliwości.
Daria skończyła swoją książkę.
Włożyła zakładkę przy ostatniej stronie lektury i schowała ją
do torby. Spojrzała na Kurka. Zasnął. Chciała poprawić mu
poduszkę, ale wtedy zauważyła Zbyszka, który się w nią
wpatrywał. Odwróciła wzrok, była na niego wściekła. Co on sobie
myślał? Będzie teraz jego największym wrogiem? Wbrew własnej
woli znowu na niego spojrzała. Lustrował ją wzrokiem. Tak jakby
nie mógł znieść tego, że Daria jest z Bartkiem, że należy do
kogoś innego. Ich oczy spotkały się i przez te kilka krótkich
sekund nie istniało dla niej nic innego, tylko piękne, zielone
oczy. Mogłaby tak godzinami patrzeć na niego...
-Zibi!- rozległ się głośny krzyk.
Zbyszek odwrócił się w jego stronę. Daria natychmiast
oprzytomniała. „ Nie bądź głupia” pomyślała i założyła
słuchawki. Kolejno przesłuchiwała piosenki, dokładnie analizując
każdy tekst.
Obudził się Bartek.
-Co tam, kochanie?- zapytał ospałym
głosem widząc, że Daria na niego patrzy.
-A nic, nic.- odpowiedział z
uśmiechem. Bartek odwzajemnił uśmiech i położył głowę na
ramieniu dziewczyny.
Zbyszek skończył właśnie rozmowę z
Dzikiem. Spojrzał na parę. Zrobiło mu się przykro. Chciałby,
żeby Daria naprawdę coś do niego czuła. Zależało mu na Aśce,
ale zakochał się w Darii. Nie chciał tego... to było takie
nieoczekiwane. Pamiętał moment, gdy zobaczył ją po raz pierwszy,
gdy leżała na tej podłodze na środku hotelu, uśmiechnięta od
ucha do ucha. Już wtedy wiedział, że to niezwykła dziewczyna.
Tylko tyle, że nie była jego. Patrzył teraz na nią przytulającą
się do Bartka. Odwrócił wzrok. Musiał zapomnieć...
O Mamciu, jak oni oboje cierpię, jak są siebie spragnieni. A Bartek? No znormalniał, stał się taki kochany, troszczył się i w ogóle. Jednak to nie wszystko, to nie da im szczęścia na wieczność! Martwię się, co z tego wyjdzie, czy nie zabrnie za daleko, czy nie przejdą obok siebie obojętnie, tracąc szansę na szczęście. No nic, ja nic zrobić nie mogę. Wszystko w Twoich rękach! :D Paula i Winiar zakochani! Miło i słodko :D Szczęścia im życzę, bo oboje do siebie pasują ;) Jestem pewna, że podróż i cały pobyt się uda. I kto wie, co tam się zmieni i wydarzy :D A Pita mi tak szkoda, że proszę, a wręcz błagam! Znajdź mu kogoś! Bo on taki wspaniały chłopak i nie może się zmarnować :D Dziękuję za komentarz u siebie, który był setnym na moim blogu ;) ;*
OdpowiedzUsuńCzekam na następny!
Całuję, Happiness ;*
Widać, że Daria nie jest szczęśliwa w związku z Bartkiem. Kocha Zbyszka, ale nie może z nim być. Może najlepszym rozwiązaniem będzie, gdy zwiąże się z Pitem? :) Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta :D A Paulina jest szczęśliwa z Michałem. Miło byłoby, gdyby było już tak do końca :)
OdpowiedzUsuńWitam! ;D
OdpowiedzUsuńhttp://walcze-bo-warto.blogspot.com/ zapraszam na nowe opowiadanie :) Mam nadzieję, ze się spodoba ;p
Pozdrawiam poziomkowa ;)
z góry przepraszam za spam!